Dziewczyny nie wyrabiam z tymi skurczami, dzisiaj to już jakaś przesada, brzuch non stop twardnieje, dodatkowo pojawiają się bóle krzyżowe. Skurcze są nieregularne, córa się rusza jak zawsze, więc nie panikuję póki co. Do tego dzisiaj znowu zasnęłam na siedząco, nie mogę tego opanować, jakby ktoś podał mi leki nasenne, wystraszyłam się bardzo jak się ocknęłam, bo mam przecież dwulatka pod opieką.... Nie wiem co się ze mną dzieje, jeszcze prawie całe 2 mieisiące zostały....
Karolanka śliczny kącik, taki jasny, bardzo mi się podoba. Szkoda, że ja nie mam miejsca, by zrobić taki ładny kącik :/
Ja spakuję dwie paczki podkładów poporodowych (20 szt.), ostatnio to mi nie starczyło, mąż i tak dowoził na bieżąco. Podkładów na łóżko tych największych spakuję 4 sztuki, mąż na bieżąco będzie dowoził jakby co. Wkładek laktacyjnych w razie co biorę kilka sztuk tylko, bo w szpitalu raczej jeszcze się nie przydają.