My łóżeczko rozkładamy dopiero jak się dzidziuś urodzi. Maz zaprosi kolegów na pepkowke i pewnie bedą razem składać ;-). Na początku łóżeczko bedzie u nas w sypialni koło łóżka a później jak Mała zacznie przesypiać noce to przeniesiemy ja do pokoju córki. Wczoraj jak opowiadałam mojej dwulatce ze Lenka bedzie z nami w sypialni to stwierdziła ze ona też i sama ja będzie karmić[emoji57]. Na wieść ze później będzie z nią w pokoju to się nawet ucieszyła ... zobaczymy jak to będzie ;-).
Wczoraj pojechałam z mężem do ikei i do galerii na ostatnie zakupy. Chodziłam od ławeczki do ławeczki. Bardzo mi juz twardnieje brzuch i tez juz nie wiedziałam czy to czasem nie sa skurcze porodowe :-). Dzidziuś sie mega wierci, a mój brzuch przyjmuje najróżniejsze kształty. Ogólnie czuje sie jak słoń. Za to wczoraj w jednym ze sklepów podeszła do mnie pani z obsługi i powiedziała ze bardzo ładnie wyglądam. Trochę dziwnie słuchać takich komplementów od kobiet ;-). Ale mój maz który jest raczej oszczędny w chwaleniu mnie, cały czas tez dawał mi buziaki u mówił ze swietnie wyglądam i podoba mu się moja nowa fryzura. Czuje sie do kitu, jestem jedna noga juz prawie na porodówce a tu takie komplementy ;-).
Kurczę, zazdroszczę tamtusi ze juz po :-)