Jak wy dużo piszecie!
Ja też spałam dziś przy otwartym balkonie, a o 4.15 jakiś puszkarz puszki zgniatał pod śmietnikiem, a mi się nie chciało wstać i zamknąć drzwi

Za to mój syn dziś spał do 9.15

, to jego życiowy rekord. Aż mnie biodra od leżenia bolały. Oczywiście w dzień już nie zasnął...
Moje skurcze odpuściły, zdarzają się tylko te przepowiadające, no i bardzo częste twardnienie brzucha i okropny ból spojenia. Najważniejsze, że te bolesne skurcze minęły, od razu mi ulżyło, bo się martwiłam.
Mamusia dzwoniła, że zrobiła mi ogóreczki i buraczki na zimę

, a teściowa dała nam trochę jagód i już siedzą w słoiczkach

. Jeszcze chciałabym zdążyć maliny na zimę zrobić.
Ja też podziwiam osoby, które planują obiady na cały tydzień. U mnie skończyło się na planach niestety, góra na dwa dni do przodu, chociaż podobno poziom zorganizowania rośnie wraz z liczbą posiadanych dzieci, wiec tego się trzymam
Ja syna rodziłam w marcu, a w pierwszej ciąży spuchłam bardziej niż teraz i tez miałam buty o rozmiar większe i to były sznurowane traperki, żeby można było podregulować

. Za to po porodzie bajka, jeśli chodzi o porę roku, bo wiosna, lato. Zabierałam syna na większą część dnia na spacer, mogłam go bez problemu nakarmić, czy przewinąć na spacerze, a on większą część dnia spał albo podziwiał widoki, a ja siedziałam na ławeczce i czytałam książki
Basia7777 mówisz, że najgorzej jak ci coś spadnie i musisz się po to schylać? To cię pocieszę, że mojemu dziecku non stop coś ,,spada"
polcia ja tez uważam, że na ktg nie ma skurczy.
agata320 maskara pogodowa u was, ja też boję się takich anomalii pogodowych. Dobrze, że już lepiej się czujesz.