Ja zawsze byłam zakompleksiona. Chyba to wina zdarzenia z dzieciństwa, miałam 13 lat, 18 letni chłopcy wrzucili mnie do basenu, rozebrali do naga i nie wypuścili, póki mi wszystkiego nie obgadali. Następną osobą, która zobaczyła mnie nago był dopiero mój mąż, 2 lata temu jak pierwszy raz się przed nim rozebrałam, to się rozpłakałam i skończyło się na tym, że go cały czas przepraszałam, za to że widzi i wcale nie musi mnie oglądać. Nie dał się i został moim mężem. Z nim pierwszy raz po latach poszłam na basen, teraz jak wyszło mi to na brzuchu, to podszedł do brzucha ucałował i podziękował mi za Tosie.