jaspis czytam i nie wierze, to jakis absurd wszystko ustalone a teraz nagle jakis glupi pies wazniejszy od wnuka? szczegolnie, ze psem kto inny moglby sie zajac, masakra, a te zarty sa nie na miejscu, przeciez koncowka ciazy to jak siedzenie na tykajacej bombie oO wspolczuje ci bardzo, oby mezowi udalo sie dogadac z weekendami tylko szkoda, ze sama bedziesz.. okropna sytuacja..
z tymi sdm przekichane macie..
ja wczoraj z mama rozmawialam, zrezygnowali z planow wakacyjnych jak im powiedzialam, ze sierpniowy termin zeby w razie co byc na miejscu i dopiero we wrzesniu na tydzien jada jeszcze dopytywala, czy wg mnie dam juz wtedy rade kompletnie sama