Papercut, ja też spałam czasem ze starszą córką i było ok. Dzisiaj już z synkiem, bo inaczej byłaby trzecia doba bez snu, a tak to chociaż na chwilę pospałam. Ostatnio czytał, że większość ssaków śpi z potomstwem, tylko ludzie sobie wymyślili łóżeczka, także wiesz. Wiem, że Hafija.pl pisała o wspólnym spaniu i śmierci łóżeczkowej, ale nie pamiętam co.
Czy któraś karmi przez nakładki? Zaburza to jakoś laktację? Synek niprawidłowo pierś łapie i mnie pogryzł do krwi. Nakładki mnie dzisiaj ratują, wcześniej nie korzystałam. Chyba jutro zadzwonię i umówię się do poradni laktacyjnej.