Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
Ja Wam powiem tak, że nie spodziewałam się że to rodzicielstwo będzie mnie pochłaniało aż do tego stopnia. Siostry moje mają dzieci, ale jak się patrzy z boku to jest to zupełnie co innego. Teraz już czasami brak mi sił, chodzę jak w transie, z tym myciem zębów (któraś wyżej napisała) to święta prawda, mam tak samo, czasami 12 a ja jeszcze w szlafroku bo nie ma kiedy prysznica wziąć. Jak już śpi to tyle tego do ogarnięcia, że i tak czasu zbyt mało.
to moja jak funkcjonuje "normalnie" to budzi sie 8-9 nakarmie, porozglada sie chwile i idzie spac na conajmniej 2h moge spokojnie sie wykapac, ogarnac dom, pranie rozwiesic itp ale to tez niedawno rozpracowalam bo na poczatku to faktycznie siedzialam z brudnymi zebami, obrzygana mlekiem z pelnym pecherzem w otoczeniu roznych papierkow i brudnych naczyn i nie wiedzialam kiedy i za co sie zabrac tez mnie to zaskoczylo
Nie uwierzycie ale dopiero teraz jem pierwszy posiłek nie licząc porannego banana, wstałam póki był mój facet był ma miejscu, szybko po zakupy, potem on pojechał a ja tak cały czas z małą mam przeboje i nie ma kiedy. Pape - ja chyba jestem jeszcze na Twoim etapie, muszę chyba sobie to wszystko jakoś usytematyzować. Ale jeszcze chyba nie teraz, młoda za dużo czasu mi zabiera
Haha dziewczyny ktore nie potrafia sie zorganizowac takie pytanie do was czy to wasze pierwsze dziecko ? Ja tam nie mam problemu z myciem i ogarnianiem sie i domu w dodatku jeszcze starsza corke do szkoly musze zaprowadzic o odebrac:-) jak maz na sluzbie wiadomo ze bywaja i cieazsze dni ale tez trzeba jakos sobie poradzic powodzenia wam zycze zeby ustalic sobie jakis plan dnia :-)
Dziewczyny, powiedzcie mi jak to jest u Was , czy maluszki też tak potrafią po 3 -4 godziny płakać nie wiadomo czego ? ja tu walczę już od 14, myślałam że po godzinie padnie jak to zwykle bywało,a tu końca nie widać, chyba prędzej ja padnę niż ONA
Już było wszystko, najedzona, przebrana, tulona i na piersi i w rękach, we wózku, nawet suszarka nie pomaga, dałam kropelki na kolkę, które asekuracyjnie dostałam od pediatry, ale nic......może ma zły dzień ???
Mój mały wczoraj od 9 do 24 chyba już nie pamiętam spał godzinę i non stop płakał. Byliśmy nawet z wózkiem pojeździć po wertepach i nic nie działo dosłownie.. Dziś dużo lepiej. Także życzę wytrwałości i trzymam kciuki.