U mnie to bez znaczenia ile spi w dzien

i tak się budzi co godzinę albo dwie...
Wczoraj to wogole jakiś koszmar był bo przez godzinę od 20.40 leżał u mnie na rękach niby przysypiajac ale się rozgladal ciągle, i jak już usnal po godzinie i go odlozylam to odrazu oczy otwarte i marudzenie... i tak ze cztery razy, w końcu polozylam się obok na łóżku i z nim zasnelam ale i tak się budzil i coś jeczal i zasnąć nie mógł chyba że na rękach.
A dziś tez ma jakis czujnik, godzinke pospal, przy cycu usnal spowrotem i jak lezalam obok niego nawet go nie dotykając to spał a dwa kroki od łóżka robilam to odrazu pobudka... i tez tak ze 3 razy

Wszystko przez to że poczytałam wczoraj na temat skoków że dziecko chce ciągle być obok mamy hahaha