Mika, ja kiedyś czytałam obszerny artykuł a propos leków rozkurczowych w ciąży. Zresztą potem panikowałam na tym forum jak któraś z dziewczyn napisała, że bierze nospe. W art. było wyraźnie wskazane, że właśnie no spa jest odpowiedzialna za wiele przypadków poronień poprzez rozkurczenie macicy. Czytałam to kilka lat temu i tak sobie wyryłam w głowie, że jak ciąża to żadnych leków rozkurczowych.
Nie jestem mądrzejsza od lekarza i skoro u nas tak chętnie podają nospe to może faktycznie artykuł był przesadzony, z drugiej strony w niektórych krajach nie podaje się jej kobietom w ciąży. Tak samo jak nie wykonuje się badań ginekologicznych.
Na Twoim miejscu pojechałabym do szpitala, niech sobie mówią co chcą i uznają Cię za upierdliwą. Gdyby stało się coś złego to będziesz się obwiniać, że nie zareagowałaś w porę.