reklama

Sierpniówki 2016

reklama
Hej Dziewczyny. Dzisiaj pracowity dzien. Wstalam wczesnie, maz posciagal mi firanki, popralam, wysuszylam, poprasowalam. Tesciowa umyla mi 10 okien. Dalam jej za to obiad, jutro tez ma byc na obiedzie, bo corka wyjechala, wiec bylaby sama. W poniedzialek myjemy gore i kolejne 8 okien plus w garazu 3 :-) pozniej zakupy z dzieckiem, dobrze, ze wczoraj wysprzatalam caly dom, to dzis tylko podlogo pomylam, ale juz jestem zmeczona. Pogoda swietna, wiec na pelnych obrotach. A w przyszlym tygodniu biore sie za generalne porzadki, robi porzadki w szafkach i wszedzie pomyje szafki, zyrandole itd. I nie chwalilam sie Wam jeszcze, ze od 1 kwietnia mam wolne, nie chodze do pracy, jestem na l4 :-)
 
ja tez wyspzrtalam i posegregowalam ubranka z jednej walizki- caly worek tych unisex sie nazbieral wiec sie ciesze. jutro druga walizka mnie czeka :)

plecy juz bola i brzuch troche zaczyna wiec konce spzratanie na dzis i teraz odpoczywam
 
Ja dzisiaj nic nie zrobilam, ale bylismy na basenie:-) potem kfc , maz w poniedzialek juz wyjedza I chcial, zebysmy fajnie spedzili ten dzien:-) ale za to moja mama wrocila z pracy, wiec bede miala babcie przy sobie, bedzie troche lzej .
Chyba jestem tu jedyna, ktora jeszcze nic Nie kupila dla swojej corci, sama Nie Wiem dlaczego...Chyba dalej ciezko mi uwiezyc, ze to dziewczynka
 
Ja dzisiaj nic nie zrobilam, ale bylismy na basenie:-) potem kfc , maz w poniedzialek juz wyjedza I chcial, zebysmy fajnie spedzili ten dzien:-) ale za to moja mama wrocila z pracy, wiec bede miala babcie przy sobie, bedzie troche lzej .
Chyba jestem tu jedyna, ktora jeszcze nic Nie kupila dla swojej corci, sama Nie Wiem dlaczego...Chyba dalej ciezko mi uwiezyc, ze to dziewczynka
Kochana ja dla mojego księcia tez jeszcze nic nie kupiłam :-)
 
Beata ja też praktycznie mam kocyk tylko.... Jakoś tak wiem że jestem w ciąży, ale kurcze dalej abstrakcja dla mnie haha

Dzisiaj byłam u ortopedy aby mnie trochę wyprostowal. Bo musze wiedzieć czy te moje bóle to przez ciążę i niepokoić mnie powinny czy to tylko kręgosłup...

Mieliśmy siać dzisiaj już w ogródku....Ale jak siadlam z kawą na huśtawce słońce grzalo i nam się odechcialo... Postanowilismy że w niedzielę jako Relax posiejemy :-)

Czuję się lepiej :-)
 
A ja dziś chill. Spacer, obiad, zakupy, a potem wyskok na domówkę. Ale to chyba moja ostatnia w gronie nieznajomych. Mój brzuch wprowadził taką konsternację jakby na popijawę wszedł ksiądz proboszcz. Rozmowy ucichły, oczy wlepione we mnie, w to co jem i co piję i pewnie czy nie urodzę za chwilę :) Masakra i dla nich i dla mnie, ale to kwestia nie-dzieciatego towarzystwa. Zazwyczaj chyba nie jestem takim ewenementem. Swoją drogą żeby 30-latka w ciąży wśród 30-latków wprowadzała konsternację... świat się zmienia :)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry