Maldob spokojnie, lada dzień na pewno poczujesz solidne kopniaczki
Ja na szczęście mogę swobodnie chodzić gdzie tylko sobie zażyczę, nie jestem na l4 więc luz, ale wam współczuję stresu z tym związanego.
Z tą ruchliwością dziecka w brzuchu jest bardzo różnie. Koleżanka miała małego leniucha, po kilka dni ruchów nie czuła i dziecko wbrew pozorom nie zbyt spokojne po narodzinach, za to druga narzekała, że jej żyć syn nie dawał w ciąży, cały czas się wiercił i kopał, po porodzie anioł, w 2 miesiącu życia, kp jak zjadał o 18 wstawał na mleczko o 3 nad ranem i kimał dalej

Moja córka w brzuszku spokojniejsza od synka, ale po porodzie zastanawiałam się jak ludzie mogą kąpać dzieci trzymając na ręce. U nas nie było takiej możliwości od urodzenia machała czym tylko mogła, myślałam nawet że jakieś ADHD ma

Do tego mało spała i ciągle płakała, zasypiała bujana, nawet jak drzemała trzeba było ją wozić wózkiem, ale najchętniej spałaby u mnie na rękach

W okolicach roku zaczęła samodzielnie zasypiać, po prostu z dnia na dzień bez jakiejkolwiek mojej ingerencji w stylu jak wypłacze się to zaśnie (czego jestem ogromną przeciwniczka!). W pewnym momencie fajnie sprawdzało się wożenie jej na takiej żyrafie pluszowej (bujak z kółkami), parę razy do przodu i tyłu, a potem odlatywała
