Jesli chodzi o wielkosc psa to akurat wszystko zalezy od wychowania. Ja mialam przez ponad 10 lat doga niemieckiego, ale ona chodzila ze mna wszedzie, ofc poza szkola, a tak to pies non stop na dworze, spacery do lasu, na laki, bralam ja do parku ja czytalam ksiazke, ona biegala, wiec pies wybiegany na maxa. Wracalysmy do domu to tylko micha i wyro i do rana psa nie bylo. Szzceknac szczeknela tylko jak ktos sie dobijal, a tak to ostoja spokoju. Natomiast kolezanka z 3 pietra miala jamnika miniaturke omg jakie to bylo dziadostwo, nie dosc, ze wredota gryzl wszystko i wszystkich lacznie z wlascicielami to jeszcze jak juz ta paszcze otworzyl to tylko uszy zamykac i szczekanie nawet na muche. Teraz mam sasiadow, ktorzy maja dwa charty i tez ktos moglby powiedziec o matko ale te psy sie musza meczyc,a oni z nimi gdzies jezdza i naparwde o nie dbaja, wiec mieszkanie to tylko sypialnia. Tylko ja uwazam,ze jak ktos bierze zwierzaka to po pierwsze najpierw powinien sie doksztalcic wady zalety, wymagania, bo pozniej jest wlasnie zdziwko, ze pies nieszczesliwy, ze szczeka, ze gryzie, a tu taki haszczan, ktory conajmniej 4x dziennie powienien wychodzic i to na min 1h spaceru jest zamykany na caly dzienw domu