He oczywiście ze inna dokładnie akurat tego zdania zawsze byłam :-) mowie gdyby nie ból okropny kręgosłupa i czasami w dole brzucha i te złe żelazo w życiu bym nie powiedziała ze jestem w ciąży. Mdłości miałam kilka razy delikatne teraz i tyle z dolegliwości zero zachcianek i innych rzeczy. wstręt do mięsa jeszcze o tak poza tym nic raczej ;-)
