reklama

Sierpniówki 2016

Jej dziewczyny ja bym panikowala jak durna jakby mnie coś bolało :)

ckaiskjoh9smc8po.png
 
reklama
Mnie na razie nic nie boli prócz bioder w nocy wiec dlatego tak. Przygód z bólami nie miewam. Ale tak jak mówi Asiunia chyba bym się wybrała na ip gdyby nie przeszło.

ckaiskjoh9smc8po.png
 
Lenka leż i weź sobie nospe. prysznic tezlż może ulżyć . Dla mnie najważniejsze przy tych bólach jest, że normalnie czuję małego. Od niedzieli praktycznie leżę, biorę podwójną dawkę magnezu i liczę, że będzie ok. Ale mnie krzyż nie boli, tylko mi brzuch twardnieje jak dotknie to boli i boli jak wstaje albo chodzę. No i nie jest to ból, że nie mogę wytrzymać, albo taki jak na okres, bo wtedy to bym się martwiła. Dziś już trochę lepiej, ale jak nie przejdzie to spróbuję się jutro wbić do mojego giną, ale czuję, że mi przechodzi powoli.

Ania myślę, że sam kaszel dla dzidzi nie jest groźny, ale bardziej o ten szew bym di martwilay. Oby szybko Ci przeszło!!!

Niunia dla mnie samo wypicie glukozy nie było złe, Ale potem to tragedia przez dobre kilka godzin.

Pepercut ja w pierwszej ciąży nie miałam w ogóle skurczów przepowiadających. Dobrze, ze mi siostra powiedziała, że jak zaczne rodzic to ból jak na okres tylko trochę mocniej boli, dla mnie skurcze to nie nazwałbym tego skurczem tylko bólem. Ja nie czułam, ze coś się kurczy. Pewnie każda kobieta inaczej odczuwa. Ja ogólnie chyba wytrzymała jestem po prostu
 
to ja po jednym hardcorowym sprzataniu tak mialam, bol jak na okres albo biegunke, cisza, bol, cisza ale polezalam i przeszlo tak mi sie wlasnid zdawalo ze tak to czuc
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry