Witam w nowym tygodniu!
Mamusie... jutro mam Termin ulekarza, zwykla, kolejna wizyta. A taki stres... serce wali mi jak oszalale, nie moge sie skupic, ani myslec o niczym innym, a tu jeszcze tyle godzin! :O
Wy tez tak macie przed wizyta? Martwicie sie czy wszystko ok, czy dziudius ma sie dobrze, czy serduszko bije?
Moj R. wczoraj powiedzial, ze najlpiej to miec swoj przyrzad USG w domu i kontrolowac wszystko na biezaco, zebym sie nie stresowala haha
Co do wozka, jestem zwolenniczka "terenowych" wozkow. 4 takie same kola, najlepiej pompowane, dlatego wozek po dzieciach mojej siostry jest idealny. Tyle przetrwal, a jest naprawde w niezlym stanie.
Co do kupna wyprawki... ja jeszcze nie licze, bo sie boje. My musimy kupic samochod, wynajac nowe mieszkanie, wiec dochodzi kaucja, jak to tu zawsze - wartosc dwoch miesiecy. Plus wyposazenie mieszkania
Najwazniejszcze, ze juz oboje cieszymy sie tym malym cudem w moim brzuchu, bo na poczatku z mojej strony bylo srednio
