Mika dacie radę! Ja w życiu kilka przeprowadzek zaliczyłam, można z tym żyć- dobra organizacja i dużo dużo kartonów!
Flutershly sądzę że to normalne, teraz u nas większa „produkcja” może być wodnista
A widzisz nati! Mówiłam ci że są super! Mega wygodne –prawda?
Matusiak i jak po badaniu bo nie mogłam twojego posta znaleźć- kogo nosisz pod serduchem? ale sobie ciebie zapamiętałam -mamy ten sam suwaczek ahhahaha
ja z mężem 15 lat a co do wózka mam kilka typów ale trzeba zbierać

już wam pisałam : duża gondola solidnie zabudowana to mój priorytet, duże pompowane koła bo mieszkam na osiedlu gdzie dopiero sie ludzie budują i droga to pożal się Boże......więc "terenówka" tylko wchodzi w grę a na wiosnę lekka spacerówka miejska -by mi łatwiej było dzieci ze szkoły i przedszkola odbierać