Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
ale ja i tak czekałam aż skóra będzie idealna i dopiero wtedy zaczęłam jeść inne rzeczy).
jak diabli brakowało mi jogurtów i serków homogenizowanych 



:-)
jadłam te produkty ok 3tyg zanim wprowadziłam nowe produkty (ale u ciebie może być szybciej, bądź wolniej - zależy od tego ile synek będzie potrzebował czasu wyrzucić z siebie toksyny). potem wprowadzałam inne rzeczy, ale nie te "skazowe", tylko takie dzięki którym mogę mieć bardziej urozmaicone śniadania, bądź obiady. zasada wprowadzania jest dobrowolna - ważne by wprowadzać pojedyńczo, jeden produkt co kilka dni. u nas, jeśli doszło do jakiś rekacji, to widoczna była już na drugi dzień. synek nie tolerował zielonego ogórka (wysypka) i brokuła (ból brzuszka), po jakiś 2-3 tyg spróbowałam jeszcze raz wprowadzić te produkty - ogórek jest ok, na brokuła nadal źle reaguje. poza tym moge jeść fasolke, groch, cebule, pieczarki, majonez, papryke - więc suma sumarą tragedii nie mam :-) (do podsmażania używam oliwy, bądż masła roślinnego)
ale na twoim miejscu zrobiłabym to na samym końcu! i ważne - dopiero wtedy jak skóra synka będzie na 100% czysta
być szybko mogła zobaczyć reakcje alergiczne

wogóle mam nieodparte wrażenie, że majowe mamy pomagają mi bardziej niż lekarze... Próbuję się dodzwonić od wczoraj do dr Małaczyńskiej. Narazie postanowiłam sobie, że przejdę na dietę, ale jeszcze nie odstawię fenistilu (moje mleko też musi sie odtoksycznić), a jak będzie czyściutki Mati, to wtedy przestanę dawać kropelki. Pytałam znajomej farmaceutki, ten lek nie jest szkodliwy dla maluszka. Za to maść którą smaruję trzeci tydzień i właśnie miałam dorobić jest ze sterydem
ten lekarz to świnia, mówił, że to ma "natłuścić"... Nie brałam już tej maści, zamiast tego Lipobase..Powiem szczerze, ze ciężko mi nie dawać leków zapisanych przez lekarza, bo gdyby coś się stało, to miałabym do siebie straszne pretensje. Najgorsze, że tym lekarzom też nie zawsze można wierzyć..

...z tego co doczytałam i zapamiętałam to mamstud mięso białej rybki (dorsz,morszczyk....) mniej uczula niż czerwonej (tuńczyk i łosoś właśnie) u mnie była tragedia po tuńczyku.....

.Teraz już nie eksperymentuję z obiadkami...choć za indykiem nie przepada,jemy ziemniaczki,szpinak,cukinię,ryż,brokuły.Owoców na razie nie je, mam zamiar dodać do menu zielony groszek i jakieś soczki ale to za dwa tygodnie....więc nie jest źle

