Kiedy trafiliśmy z Małym do szpitala z powody zapalenia płuc lekarze stwierdzili że ma skaze białkową. Syn miał delikatną wysypkę na buzi, myślałam że to trądzik niemowlęcy bo starszy też miał. Kazali podawać Nutramigen, faktycznie ta wysypka zaraz zeszła ale na ciele nie ma typowych zmian jak przy alergii. Ma taką wysypkę na ciele jak gęsia skórka, pod pachcami jakby odparzone i tyle. Po Nutramigenie to z ciałka już nie zeszło, dopiero jak posmarowałam go kremem mediderm zniknęło. Dostał ciemieniuchy na główce i na brwiach ale od nowego mleka się nie cofneło tylko ja powoli likwiduje to oliwką. Mam pytanie czy to może być skaza? Byłam u gastroenterologa, powiedział że tak ale w sumie co miał powiedzieć kiedy byłam u niego prywatnie... kazał zrobić badanie kału na krew utajoną, ale po 2 tygodniach stosowania Nutramigenu raczej nie wyjdzie... miał ktoś podobnie?