Ja od 30tc miałam skurcze i skradająca się szyjkę, trafiłam do szpitala, gdzie w sumie oprócz dużych dawek magnezu i luteiny nie dostałam nic. Potem odpoczynek, leżenie i już zaczynam 37tc. a szyjka po luteinie się poprawiła, mimo tego, że skurcze całkowicie nie ustąpiły i ciagle pojawiają się raz na jakiś czas. Leżenie też dużo pomogło.
Śluz po luteinie zwiększony, lekko żółty i może być albo bardzo rzadki albo taki twarogowy- to wyciekająca resztka tabletki, która się nie wchłonęła. 