witam.. wlasnie szukalam informacji o skurczach przepowiadajacych i trafilam na ten watek..
wydaje mi sie, ze jednak skurcze Braxtona-Hicksa to nie to samo co skurcze przepowiadajace..
B-H mam juz od okolo 25 tygodnia ciazy.. i sa to tak jak mowicie bezbolesne twardnienia macicy..nie wiem czy jak jest wiecej niz dwa na dzien to zle, bo ja mialam chyba wiecej dziennie, a po 30 tygodniu po 5-6 razy dziennie.. a z mala wszystko jest ok.
natomiast skurcze przepowiadajace to juz bolesne bole, wlasnie podobne do boli miesiaczkowych, nieregularne i samoistnie mijajace po godzinie, dwoch.. zalezy od kobiety..u mnie dodoatkowo dochodza wtedy bole krzyzowe..bole te zaczely mi sie tydzien temu, czyli z poczatkiem 36 tygodnia.. skurcze przepowiadajcze sa oznaka zblizajaczego sie porodu..u mnie najbardziej nasilaja sie te skurcze w pozycji lezacej..
dodam, ze w pierwszej ciazy mialam tylko B-H, a o skurczach przepowiadajacych nie mialam zielonego pojecia
dzisiaj pytalam sie mojej poloznej, jak odroznie bole przepowiadajace od porodowych.. powiedziala mi tylko "nie martw sie, napewno odroznisz, beda duzo mocniejsze, beda sie nasilaly i stawaly sie regularne", w pierwszej ciazy skurcze mialam wywolywane oksytocyna, wiec nie wiem jak sie porod normalnie zaczyna
to moje doswiadczenia, mam nadzieje,ze pomoga, bo z tymi skurczami to nigdy nic nie wiadomo
