No widzisz.....głowa do góry:-)....a ja z lenistwa byłam dziś z Karoą na pizzy.....czekam na pomiar, zjadłam 2 kawałki....sama jestem mega ciekawa.....jeeee u mnie dziś po obiedzie 97 hip hip hurrraaa!!! zjadłam miseczkę pomidorowej, a po godzinie z hakiem miseczkę leczo i bez zwiększania insuliny jest poniżej 100 no normalnie szok!!!
Może ten krótki spacer mi pomógł?
Jestem z siebie dumna :-)

.....ja też jak zobaczyłam ile mam cukru.....masakra....po godzinie 164, a po dwóch 145.....
a ja chciałam jutro domową pizze upiec, ale może z razowej mąki jakbym kawałek zjadła to nie byłoby tak źle...no nic przemyślę to jeszcze.