Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij
tak kochanie....300....a znam pacjentów co trafiali do nas jak jeszcze pracowałam na Sor-e to i dobijali do 500.....masakra jednym słowem.....Kinderek300?? mój wujek przy 240 (wiadomo, że on nie w ciąży
) wylądował w szpitalu z zagrożeniem zapadnięcia w śpiączkę
![]()



no i zdarza się, że idę jeść
:-)Kinderku, własnie lekarz też mi mówił, że od tego się odchodzi, oni jednak nadal to praktykują , bo jak mi tłumaczył:
- jest to przede wszystkim bat na pacjentki , które uważają, że cukrzyca to pryszcz ( takie podejście psychologiczne) - podobno tych pasków się obawiają i samo dyscyplinują się ,
- dzięki tym paskom można wyczaić czy organizm nie jest w nocy głodny i czy własnie nie jest konieczne zjedzenie czegoś np o 2 czy 3 w nocy,
Poza tym ja mam paski zalecone z powodu przebytej operacji i problemów z tarczycą oraz niestety dalszych wymiotów. Dzięki temu nie muszę latać do laboratorium co tydzień tylko raz na 3 tyg ;-)
a co do opinii lekarzy, no to wiadomo ile lekarzy tyle szkół i sposobów leczenia:-)
gratuluję udanej wizyty![]()

Dokładnie.....głową mur nie przebijemy.....i zawsze jak miałam kryzys zdrowotny moje myśli nie skupiały się na mnie.....a na moich dzieciach....jak miałam podejrzenie stwardnienia rozsianego to martwiłam się, ze jako kaleka matka nie podołam, jak odwarstwiły mi się siatkówki w oczach to wyłam do księzyca, ze już więcej nie zobaczę jak moje dziewczynki wygladają, jak rosną itd....mogłabym tu elaborat napisać, ale po co.....staram się nie myśleć, robię swoje i tyle.....głowa do góry i już.....:-)Kinderek dzięki, ale spoko już nie jest tak źle, w końcu idzie się przyzwyczaić ( chociaż zeszły tydzień miałam masakryczny jeśli chodzi o mój stan psychiczny) ... co prawda wkur*** wia mnie życie od insuliny do insuliny, od posiłku z zegarkiem w ręku do pomiaru itd, ale co tam... do miękkich nie należę, za poza tym jak wczoraj napisałam robię to dla siebie i swoich dzieci.... nauczyłam się żyć z hashi to z tym też dam radę![]()
Ciesze się, ze już lepiej z ta żygawką.....;-)