reklama

Słodkie mamy :-)

JA zjadłam obiadek. za godzinke mierzenie ale za chwilę idziemy na Majowkę- córka będzie wystepować wiec chcesz czy nie trzeba iść.
W sumie na dworze nie jest zimno- ale słonka tez nie ma- najważniejsze ze nie pada.
Miłęgo dnia wam zyczę.
No to która chętna do porodu??? Ja jeszcze tydzien i mogę rodzić- bo ten tydzień MI- hihi :-) nie pasuje- zaplanowane mam za dużo :sorry:
 
reklama
CZeść dziewczyny!!!! WRÓCIŁAM DO DOMU!!!!!!!!!!:-D:-D:-D:-D:-D:-D
Aisha z całego serducha dziękuję za życzenia, normalnie się popłakałam:-)
Jesteśmy już z malutką w domku, Adusia przesłodka tylko śpi i je... niestety cały czas walczymy o jedzenie.... nie chce się mała ładnie do piersi przystawić i czasami sie nie najada więc musimy ją mieszanką dokarmiać. dzisiaj w nocy dostała i z cyca i butlę to pięknie pospała i mamusia razem z nią.
Wczoraj nic nie pisałam bo zamiast się cieszyć to ryczałam cały dzień, że sobie nie poradzę i nie dam rady wykarmić dziecka. Ale dzisiaj już zdecydowanie lepiej i muszę przyznać że ogromnym wsparciem okazał się małżonek...nawet bym się nie spodziewała:-);-)
dzisiaj przez dzień już lepiej i nawet tyl;ko cycem się karmimy więc git...mleczko powoli wraca i czasami jak mała sie nie chce przystawić to odciągam laktatorem i daję z butli ale swoje. Jakoś myślę, że prędzej czy później dojdę do porozumienia z tym moim dziecięciem.:tak:

Ja oststnio też myślałam, że mnie jakiś wirus dopadł w tym szpitalu bo dwa dni biegunke miałam ale teraz myślę, że to chyba z nerwów bo cały tydzień tam siedziałam i się denerwowałam....:-( a co do glukometru to ja już nieraz tutaj pisałam, że mój tez nieraz szalał. U mnie cukry bardzo dobre i pozwalam sobie na słodycze i jem wszystko i jest ok:-D Nie mierzę już regularnie bo z dzieckiem to zapominam sobie często o tym ale staram się po większych posiłkach i jest ok.
AAAAA i wiadomość dnia: ważę o 2 kg mniej niż przed ciążą:-D:-D:-D:-D a dzisiaj już śmigam w przedciążowych spodniach:-):-)
Ściskam Was mocno i miłego dzionka życzę....u nas pogoda paskudna ale zaraz ma wpaść rodzinka w pierwsze odwiedziny do Adusi:-)
 
Natalia to ile Ty przytylas ze tak szybko Ci spadlo????? Wowww! Za zyczenia- nie ma za co- jestem dumna ze pamietalam :-) no nerwy teraz bedziesz miec i hormony itd, po pologu jakos powoli minie- glowa do gory! Najwazniejsze ze juz w domciu! Z karmieniem tez sobie poradzisz, wazne zeby pokarm byl:tak: Mnie nadal to rozwolnienie meczy...juz 5 razy bylam w lazience....Chcialabym w sumie zeby powoli sie zaczynalo wszystko.
 
Dziewczyny w ciązy przytyłam 9kg ale potem ta dieta przeklęta i 3kg schudło mi się więc jakoś przed samym porodem miałam 6,5kg do przodu :-) teraz zostało mi trochę skóry rozciągniętej na brzuchu no i jeszcze biodra muszą się zejść bo jeszcze szeroko są.
Mała w dzień na piersi a w nocy na butli niestety bo produkcji nie ma wystarczającej żeby się w nocy najadała
 
Czesc dziewczyny ,u mnie wczoraj dość intensywny dzień najpierw grill w pracy m a później koncert weekendu było fajnie do momentu burzy lalo jak z cebra a my nie mielismy parasolki :wściekła/y:.
Aisha ,Rysia -wydaje mi się ,ze u was już blisko i to bardzo .
 
U mnie chyba już przeszlo- Rysia woooow no to niezle wędrówki miałaś! Współczuję! mi chyba przeszło, mam wrażenie, że nigdy sie nie zacznie, ale pocieszam się, że zostało max 10 dni (termin cc) i mała będzie z nami.

Ja na czczo dzis 94, obudzilam sie wczesniej niz zwykle i bylam strasznie glodna! O 11.00 maz odbiera autko i jedziemy do siostry na kawe (ja herbate). Musze wziac zarełko jakies ze soba i leki.

Evi szkoda ze pogoda nie dopisala, ale pewnie i tak bylo fajnie :) Oj u mnie to chyba nie blisko, podejrzewam ze jednak organizm zareagowal zle na ciezkostrawne jedzenie u tesciowej. Kilka miesiecy nie jadlam normalnie a tu nagle smazony panierowany kotlet i na prawde masa tej surowki, a ona miala przewage marchewki a ona w wiekszej ilosci tez przeczyszcza...
 
Aisha - tak było bardzo fajnie do momentu burzy ale coz na pogode nie mamy wpływu , 10 dni to już niedługo zazdroszczę ze wiesz kiedy ja mysle ,ze pochodze jeszcze w tej ciąży do końca maja :no: a już jestem taka zmeczona . W srode mam wizyte u lekarza zobaczymy co mi powie i jestem ciekawa ile mala będzie wazyc .
 
reklama
Ja mam wizytę w środę, jeśli wcześniej mnie nie weźmie. Termin mam na 15-ego maja i pewnie będą indukować po tym terminie, bo z cukrzycą to raczej nie chcę pozwalać na przenoszenie. Łożysko się wcześniej starzeje i te sprawy :sorry2:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry