wlasnie Beatko ja tak mam w domu, ze go poloze z zabawkami i nie rusze bo widze kiedy cos sie dzieje a kiedy histeryzuje. Ale tu jest wlascicielka domu (mieszkamy w domu gdzie pokoje sa wynajmowane a na dole mieszkaja wlasciciele) i ona tak na mnie krzywo patrzy jak go nie biore albo mam wrazenie ze jego placz przeszkadza innym. BEZNADZIEJA nie potrafie sobie tu poradzic ze wszystkim, w domu mam wypracowany caly harmonogram, wszystko wiem co robic a tu? Nie mam pojecia jak sobie z tym pogodzic.
Tak apropos, wlasnie sie daje we znaki rozlaka miedzy mna a mezem, strasznie sie klucimy od 2 dni o byle co, nie czujemy potrzeby przytulania ani nawet wspolnego zasypiania. W dodatku wciaz sie irytujemy... Jak on mnie wkurza swoimi dziecinnymi zachowaniami to az szok! Sama nie wiem, troche mnie to martwi...