Elisabeth ja mam inną teorię co do rozłąki i zdrady. Wiem jedno gdybym miała zdradzić męża, lub gdyby mąż miałby zdradzić mnie nie musielibyśmy żyć oddzielnie. Mógłby to zrobić pod moim nosem, a ja i tak pewnie dowiedziałabym się ostatnia.
Nie wiem może ja jestem jakaś nienormalna, ale w życiu nie przyszło mi do głowy, że mój mąż może mnie tam zdradzać

mam do niego pełne zaufanie. Mam nadzieję, że on też może o mnie to powiedzieć. Ale to jet moje zdanie, każdy związek jest inny, inne są stosunki pomiędzy małżonkami. Ja piszę o sobie i o swoim mężu. Jesteśmy ze sobą szcześliwi, teraz ta rozłąka....... ale my żyjemy już tym, że za kilka miesięcy będziemy już razem i to nam dodaje skrzydeł do działanie, a że czasami dopadają nas doły.... kto ich nie ma.