Renatko104 moze to tylko chwilowe u meza, daj mu troszke czasu. Jest moze zmeczony i chce troszke odpoczac. Powiem Ci jedno, piszesz ze maz obiecal ze jak staniecie na nogi , to wroci do pracy w Polsce. Czlowiek szybko przyzwyczaja sie do kasy i dobrego zycia. Perspektywa zycia od pierwszego do pierwszego, pewnie go przeraza. A wierz mi wydatki beda ciagle rosly- dziecko pojdzie do przedszkola, potem szkola, zajecia dodatkowe , duzo bym mogla tu wymieniac i skad wtedy na to wezmiecie. Jezeli zmusisz go do pracy w kraju, wtedy bedzie jeszcze gorzej jak teraz. Bedzie nerwowy i zly na Ciebie, ze ciagle kasy brakuje.Obarczy Cie wina za klopoty finansowe, niech tam pracuje, dopiero za granica czlowiek docenia zone, dzieci. Jest dumny, ze sprawdza sie jako glowa rodziny i niczego Wam nie brakuje. Mysle ze maz Cie kocha, tylko moze jak jest w domu to juz zbytnio, nie chce mu sie mowic o milosci, juz samo spedzenie czasu z Wami jest dla niego cudowne. Moze zbytnio nie narzucaj mu sie, sluchaj moj maz jak wraca do domu( jest w morzu od 6 do 10 miesiecy) ciagle siedzi w domu i ma swoj swiat. Nie probuj na sile wejsc w jego swiat, mysle ze wazne dla Twojego meza jest juz sama Wasza obecnosc.
Popracuj moze troszke nad wzbudzeniem zazdrosci w mezu, wierz mi ze to pomaga, zrob to delikatnie. Zycze Ci powodzenia i nie stresuj sie.