reklama

Słomiane wdowy

Wszystkim zycze SZCZESLIWEGO NOWEGO ROKU 2008

1051.jpg
 
reklama
szczesliwego nowego roku !!!

melduje sie na stanowisku,
wlasnie odstawilam m do autobusu na lotnisko :-(
do piatku jestem sama i bede do was zagladac

jak minely wam swieta i sylwester?

mysz 1978 a ty dalej masz swojego przy sobie?

beata2710 jak leci, czesto dzwonicie do siebie z twoim m? jakie plany macie od czerwca? to bedzie krotki czas razem, wakacje, czy moze wieksze zmiany na przyszlosc?

sasania zagladasz do nas z wysp? jak dotarliscie, ja sie wam uklada?

kasiorzyca jezdzisz czasem zobaczyc swojego miska u Iriszow czy on zawsze do ciebie?

pozdrawiam cala gromadke...
prosze odzywajcie sie bo zwariuje tytaj samiusienka :shocked2:
 
Witam.
Dawno tu nie zaglądałam. No... ale dziś pożegnałam mojego męża i ...... buuuuu jest mi strasznie smutno.
Ja chyba oszaleję. Każdy jego kolejny wyjazd przeżywam coraz mocniej. Najgorsze jest to, że wynikło parę spraw, którwe odwleką nasz wyjazd do mojego M. Oj, ale to życie przerąbane.

Niech mnie ktoś przytuli :-(

A tak wogóle, to wszystkiego najlepszego w Nowym Roku.
 
Wciaz mam mojego meza przy sobie - do polowy lutego mniej wiecej :-)
Swieta jednak cale spedzilismy u moich rodzicow, a tuz po nich wrocilismy do domu.
Za 2 tygodnie chrzciny Jasia, ktory dzis w kosciele zachowywal sie skandalicznie :dry: Zobaczymy jak to bedzie...
 
hej sewcia- przytulam cie mocno!

sluchajcie jaki numer- pod nieobecnosc m zorientowalam sie ze drugi dzidzius w drodze na ten swiat--- oczywiscie nie jest to rewelacyjne uczucie informowac m o tym telefonicznie ale taki zywot nasz somianek--- na pirwsza wizyte i usg musialam pujsc sama :-(
 
hej sewcia- przytulam cie mocno!

sluchajcie jaki numer- pod nieobecnosc m zorientowalam sie ze drugi dzidzius w drodze na ten swiat--- oczywiscie nie jest to rewelacyjne uczucie informowac m o tym telefonicznie ale taki zywot nasz somianek--- na pirwsza wizyte i usg musialam pujsc sama :-(

GRATULUJĘ!!!!!!! Super wiadomość. Szkoda tylko, że przekazana przez telefon, ale..... jak mąż wróci to będzie świętowanko :tak:
 
:-D Czesc slomianki :-D
:-D m_ktosia moje gratulacje, ale szczescie Was spotkalo.:-D:-D:-D
;-)U nas tez zaszlo kilka zmian, maz wraca 8 marca na 8 tygodni- wraca na sama owulacje....... wiec........moze sie uda...... teraz lapie sie na 3 cykle. 08 maja maz wraca na statek na pol roku i wroci w grudniu, narazie tyle, potem zobaczymy.
:-D:-DA to dla Ciebie m_ktosia:-D:-D

304.jpg


:-D Sewa glowa do gory, bedzie dobrze. Pomysl sobie, ze czas szybko leci.:-D:-D

:tak:Mysz1978 wiec ciesz sie mezem poki mozesz.:tak::tak:
 
Cześć dziewczyny,
jestem tutaj nowa i postanowiłam coś napisać, bo właśnie pokłóciłam się z moim mężulkiem.....przez telefon.Jesteśmy małżeństwem od wrzesnia, a mieszkalismy ze sobą najdłużej 2 tygodnie podczas naszej podróży poślubnej.
Znamy się od pierwszej klasy liceum czyli już 12 lat, o tego czasu jesteśmy razem. 3 lata temu On wyjechał na rok na praktyki do UK, a ja na niego czekałam, potem wrócił, znalazł tu pracę , ale zaproponowali mu świetną pracę 500 km stąd i pojechał, a ja zostałam. Obiecał , że zdobedzie trochę praktyki i wróci. Wzięliśmy w końcu ślub, bo jak się ostatnio dowiedziałam ja naciskałam, ale On cały czas zdobywa praktykę i nawet nie mysli tu do mnie wrócić.Spotykamy się w weekendy, ja suszę mu głowę, żeby znalazł tu pracę,a on nawet nie chce o tym słyszeć i jest awantura. Ponadto nie naciska, nawet nie podejmuje dyskusji, żebym ja tam się tam przeniosła. Już sama nie wiem co o tym wszystkim myśleć, jak tak długo można zyc na odległoś, całe zycie?
 
reklama
Witaj Mmaga z tego co napisalas to wnioskuje, ze maz nie chce zebys do niego przyjechala. To troche dziwne, przeciez w ten sposob mozecie polaczyc przyjemne z pozytecznym. On ma tam swoja praktyke, a Ty jedziesz do niego i jestescie razem. Moze zrob mu niespodzianke i jedz do niego.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry