M
m_ktosia
Gość
czesc dziewczynki, czesc oti
hehe, ja tez wielowatkowa jestem ;-)
dzis mam zielona noc
jutro ukochany przybywa wprost w me ramiona....
a potem po dwoch tyg znowu jedzie ale obieca mnie zabrac ze soba, do Tokyo !!!
a potem nadchodza dni przeprowadzki i zobaczymy co los pokaze, czy jeszcze jakas podroz czy nie, to nie jest do konca pewne...
wiosna idzie, czuje po kosciach
caluski i pozytywne fluidy przesylam
hehe, ja tez wielowatkowa jestem ;-)
dzis mam zielona noc
jutro ukochany przybywa wprost w me ramiona....a potem po dwoch tyg znowu jedzie ale obieca mnie zabrac ze soba, do Tokyo !!!

a potem nadchodza dni przeprowadzki i zobaczymy co los pokaze, czy jeszcze jakas podroz czy nie, to nie jest do konca pewne...
wiosna idzie, czuje po kosciach

caluski i pozytywne fluidy przesylam


, za pierwszym razem mielismy wspanialy wypad w gory i juz bedac po slubie wiedzielismy ze jak by cos to jestesmy za ale nie chcielismy nic planowac ani wyliczac... i jak sie stalo, ja czulam ze to jest co, wiedzialm ze mam owulacje i wiecie co... kompletnie spanikowalam, pierwsze dziecko to jeszcze caly swiat jest inny, przestraszylam sie i mowie do m ze nie jestem gotowa i ze nie teraz, pojechalismy do apteki, wzielam te tabletki co to do 72 godz po stosunku wykluczaja ciaze--- moja fasoleczka jednak byla tak silna ze sie nie dala :-) i jest!!! los tak chcial 
