reklama

Słomiane wdowy

czesc dziewczynki, czesc oti

hehe, ja tez wielowatkowa jestem ;-)

dzis mam zielona noc :-p jutro ukochany przybywa wprost w me ramiona....
a potem po dwoch tyg znowu jedzie ale obieca mnie zabrac ze soba, do Tokyo !!! :cool2:

a potem nadchodza dni przeprowadzki i zobaczymy co los pokaze, czy jeszcze jakas podroz czy nie, to nie jest do konca pewne...

wiosna idzie, czuje po kosciach :cool2:

caluski i pozytywne fluidy przesylam :happy2:
 
reklama
m_ktosia super więc wymęcz męża na maxa.....hahaha...... zamknij w domu i nie wypuszczaj, nawet do sklepu......hahaha..... ;-) ;-) ;-)
Więc jedziecie do Tokyo super, korzystaj kochana póki masz możliwość. Ja do męża jade w lipcu na 36 dni, no chyba że będe w ciąży to wtedy raczej nie. Ale znająć moje szczęście pewnie teraz się też nie uda.

Oti witaj ;-)

Wszystkim słomianką życzę miłego wieczorku ;-) ;-) ;-)
 
Cześć laseczki- wszystkim życzę miłego dnia.

m_ktosia myślę że wkońcu kiedyś się uda, a wy długo się staraliście o dzidzie? Bo my o Oskara 5 lat, ale mąż wtedy był w Polsce a teraz będzie jeszcze trudniej.
 
Witajcie..
m_ktosia no juz zielona noc skonczona i juz jestes z mezem

a ja dzisiaj mam zielona ncoke,,maz jutro zjezdza i bedzie bzikkkanko,,hihih,,,tzn staranko,,,chyba bedzie,jak @ pojdzie..

milego wieczorku wam zyczee:-)
maz na tydzien zjeżdza i nastepna niedziele zmyka juzzz:-(
 
Ewciu oj to słabiutko, załapie się na owulacje? No chyba że ma mocne żołnierzyki które przetrwają do szczęśliwych dni. Ale daj czadu, ja za parę dni dołącze do staraczek ......hahaha.... nareszcie.

S dziś dzwonił i jest cały w nerwach, za 2 tyg ma zjazd a jeszcze nie ma w biurze jego biletu ani kontraktu, mam nadzieję że zjedzie o czasie.

Miłego wieczorku słomianki
 
czesc kochane

widzicie m juz jest a ja i tak tesknie za wami i jak tylko wyszedl z domu to do was przyszlam sie przywitac :blink:

wiecie, jak to ci panowie tak czesto sa poza domem to roznie potem sie ich obecnosc odbiera, czasem jest wielkie szczescie a czasem spokojne przestawienie na nowe okolicznosci.... ja tym razem mam ta druga faze, tak jakos, pare dni i wrocimy do starej rutyny codziennosci i chyba tego teraz nam w sumie trzeba ...

Beata, Ewcia trzymam kciuki za owocne starania, nie macie latwo ale wszystko mozliwe oczywiscie!

czesc Sewcia :-)

a u mnie staranko,... to w ogole przeznaczenie, zadnego starania czy cos, to takie jakby wpadki :sorry2:, za pierwszym razem mielismy wspanialy wypad w gory i juz bedac po slubie wiedzielismy ze jak by cos to jestesmy za ale nie chcielismy nic planowac ani wyliczac... i jak sie stalo, ja czulam ze to jest co, wiedzialm ze mam owulacje i wiecie co... kompletnie spanikowalam, pierwsze dziecko to jeszcze caly swiat jest inny, przestraszylam sie i mowie do m ze nie jestem gotowa i ze nie teraz, pojechalismy do apteki, wzielam te tabletki co to do 72 godz po stosunku wykluczaja ciaze--- moja fasoleczka jednak byla tak silna ze sie nie dala :-) i jest!!! los tak chcial :blink:
a drugim razem tez, pozwolilismy sobie co prawda na przelomie od urodzenia malej do zaplodnienia moze 3 razy pujsc na calosc, ja ciagle karmilam piersia-- i tez mimo to fasolka wyladowala w domku------ oboje jestemy genetycznie chyba bardzo podatni na reprodukcje :sorry2: wiec po porodzie kolejnego bedzie sie juz baardzo zabezpieczac bo na 3 raz sie raczej nie szykuje, to by bylo za duzo dla mnie :dry:

milego weekendu!!!
 
Cześć laseczki

m_ktosia to tak jak z moją koleżanką, raz po ślubie dała czadu i była w ciąży, a po 4 latach znowu po pierwszym razie zaszła. U mnie będzie ciężko, jak się teraz nie uda to w czerwcu idę do lekarza i niech mnie bada. Bo teraz nie mogę już czekać 5 lat, niech coś kombinuje przecież medycyna poszła do przodu.

Miłego dnia laseczki
 
reklama
Witam :-)
Po rotawirusie i przeziebieniu juz nie ma ani sladu :-) Byli u mnie przez tydzien moi rodzice, ale jutro wyjezdzaja :-( No i znowu sama... Jeszcze przez 7 tygodni :-(

Co do ciazy to zaszlam od razu kiedy postanowilismy. Podeszlismy do tematu dosyc lekko w stylu - mozemy zaczac starania bo pewnie to nam zajmie kilka miesiecy... No i udalo sie jzu w pierwszym ;-) Bardzo sie ciesze ze tak bylo bo w przeciwnym razie poniewaz jestem panikara to juz po kwartale zaczelabym sie zamartwiac ze cos jest nie tak... :szok:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry