reklama

Słomiane wdowy

Mysz1978 mimo tego że nie pracuję, to od 4 miesięcy nie chodzę na solarkę. Bo Oskar jest chory albo ja, i tak w kółko.....:-D:-D:-D 3 tyg temu byłam chora, ledwo się wyleczyłam, a tu dziś dopadł mnie ból gardła:baffled: Mało tego Oskar pod wieczór zagorączkował i jeszcze powiedział że boli go ucho, a miał iść już jutro do przedszkola. :szok::szok::szok: Rano idziemy do lekarza niech go porządnie obejrzy i zbada.....:baffled::szok::baffled:

Miłego wieczorku
 
reklama
ojoj - biedny Oskar... Nie ma nic gorszego jak choroba dziecka zwlaszcza jak meza nie ma...
Ale to chyba normalne ze wszystko sie wali jak mezowie wyjezdzaja... Dziecko choruje, samochod sie psuje i mnostwo innych rzeczy sie dzieje :wściekła/y:

Duzo zdrowia dla wszystkich :-)
 
Beatko zdrówka Wam życzę.

mysz co do psujących się rzeczy, mnie zawsze zaraz po wyjeździe męża coś nawala i muszę się z tym sama bujać :baffled: uwielbiam to :-(
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry