reklama

Słomiane wdowy

reklama
hej sewa - nie dosc ze nie zjechal to jeszcze ma nowy plany na zycie - ze niby mamy wracac we wrzesniu z nim do ie... kurcze dawno takiego dylematu nie mialam tym bardziej ze mi sie tam nie podobalo (ale bedac w pl widze wiecej plusow)...
 
Basia oj to nie fajnie :no::no::no: twardy orzech do zgryzienia :-( Mnie też nie za bardzo podoba się pomysł z wyjazdem, ale...... podjęłam już decyzję i nie mam zamiaru jej zmieniać :no: Robię to dla nas, a najbardziej dla naszego syna :tak: który bardzo tęskni za tatą. Życzę Ci, aby Twoja decyzja o wyjeździe była trafna. Trzymam kciuki, aby wszystko się ułożyło po Twojej myśli.

A ja dziś cały dzień siedziałam sama w domku, bo moi rodzice zabrali małego na działkę ..... dawno się tak nie wybyczyłam :tak:A teraz zmykam lulu. Pa!
 
Witajcie!
Ja od dwóch tygodni też zostałam słomianą wdową... co prawda mąż jest w kraju, ale do końca listopada będę w domku tylko z synkiem i psem... no mężuś będzie nas odwiedzał co dwa tygodnie na weekend... wyjechał na kurs dla przewodników psów... a poza tym nie mam w pobliżu rodzinki... eh!!! ciężko jest być samemu, dobrze, że jest to forum...
Pozdrawiam!
 
elisabeth witaj! Pisz jak najczęściej :tak::tak::tak: dla mnie BB to też super sprawa. Można sobie poklikać w samotne wieczory...... wypłakać się komuś w rękaw, albo w klawiaturę.... to chyba lepsze określenie w tym przypadku :-D:-D:-D:-D Pozdrawiam!
 
A jak Wy sobie dajecie radę same??? Jestescie zupełanie same czy pomaga Wam ktoś z rodzinki??? Bo ja czasami wymiekam... wczoraj robiłam sobie zupę pomidorowa i zamiast koncentratu kupiłam ketchup, a spostrzegłam sie dopiero po doprawieniu zupy hm??? jakież było moje zdziwienie gdy na etykiecie zobaczyłam napis ketchup łagodny zamiast koncentrat pomidorowy:baffled::eek::rofl2:. Śmiałam się samam z siebie:-D:-D:-Dzupa całkiem dobra tylko ma lekko kwasnawy posmak. Oj to chyba z przemęczenia!!! Nie wiem jak mogłam się pomylic w markecie???
 
elizabeth - ja wczoraj wieczorkiem mialam kryzys - jola po powrocie z dzialki wcale nie chce normalnie chodzic spac (a wstaje o 5:30) - i zaczelo mi sie zbierac na placz - siedzialam przy jej lozeczku - a ona skubana zaczela mnie nasladowac - normalnie rozbroila mnie i jeszcze mowi do mnie "nie pacz mamo" :-D
ogolnie jestem wykonczona - ale staram sie byc dzielna :crazy: to juz tylko poltora miecha
ACHA DECYZJA PODJETA - ZOSTAJEMY W POLSCE :-)
 
Basiu nie znam Twojej historii ale tyle o ile zdążyłam sie zorientować, to szczerze Ci powiem, że mnie tez nigdy nie ciągnęło za granicę, choć tu wcale nie mamy luksusów i liczymy kase do pierwszego, ale jakoś czuję sie tu (tzn w Polsce) u siebie (choć jak oglądam ostatnio wiadomości to krew mnie zalewa, co ci w rządzie wyprawiją:angry::wściekła/y:). I tak mieszkamy daleko od rodziny ... Bo w pewnym momencie mojemu mężowi "urodził się" pomysł emigracji, ale ja powiedziałm że zostaje a on jak chce to niech jedzie tylko niech mi kasy duzo przysyła:-D:-)!
 
reklama
ale ja powiedziałm że zostaje a on jak chce to niech jedzie tylko niech mi kasy duzo przysyła:-D:-)!

:-D:-D:-D:-D:-D:-D:-D:-D:-D

Mnie też nie podoba się pomysł wyjazdu za granicę, ale........ jadę :-( mam nadzieję, że nie na długo. Nie mamy zamiaru zostać tam na stałe :no: Odkujemy się, i wrócimy :tak: Mój mąż ma tam super pracę, w swoim zawodzie i trochę szkoda byłoby to zaprzepaścić.

A co do radzenia sobie.... jakoś się już przyzwyczaiłam. Mój syn jest raczej grzecznym dzieckiem, tak więc za bardzo nie daje mi w kość :tak: ale tęsknota jest paskudna :-(:-(:-( i z tym czasami nie daję sobie rady. Wpadam w dołki :-( Dobrze, że silna ze mnie babka, to szybko się otrząsam i żyję dalej do następnego dołka ;-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry