Jaga witaj na naszym wątku.
Ewcia już na urlopie. Ale ma dobrze!!!
Agga zazdroszczę ci!!! Ja mam nadzieję że mój M też w końcu znajdzie pracę bliżej domu.
Ja od piątku nie zaglądałam ale w niedzielę chrzciliśmy Maciusia i same wiecie-sprzątanie, gotowanie, przynoszenie od sąsiadów krzeseł, stołków talerzy itd. Była tylko najbliższa rodzina czyli rodzice i rodzeństwo ale że oboje z mężem mamy sporo rodzeństwa a wszystko żonate i dzieciate to było prawie 50 osób. Po chrzcinach znowu mycie góry naczyń, sprzątanie, mega pranie a w tym wszystkim jeszcze dzieci. Mam dość, następną imprezę komunia Ani za 2 lata, postanowiliśmy z mężem zrobić w lokalu. A co!
Pozdrawiam wszystkie.