Przepraszam,ze tak sie wtrącam ,ale właśnie też stoje przed dylematem co do słubu kościelnego...jeszcze przed poczęciem synka,mielismy juz zamówioną salę,kamerzystę i kościół,termin na 9 września czyli w rocznicę naszych zaręczyn...potem w listopadzie nowina o dzidzi...postanowilismy,że weźmiemy cywilny ze wzgledów prawnych,bez pompy jaka była planowana na wrzesień...jednak termin wesela został,my 17 grudnia wzięliśmy śłub cywilny i...ostatnio zaczęłam się bać,że nie dam rady po 2 miesiącach po porodzie,synek ma sie urodzic na początku lipca...Mam problem z wyborem sukni,bo to juz ostatni dzwonek na przymiarki,brzuszek rośnie,a ja nie wiem jak będę wyglądać 2 miesiące po porodzie...No i jak na weselu karmic maluszka co 2 godziny albo ściągać pokarm????Dobro dziecka jest najważniejze.Moi rodzice mowią,żeby nie zmieniac daty i nie przekładać ślubu na za rok,bo potem przyjdą i tak od początku duże wydatki na dziecko i nie damy rady zrobić wesela takiego jak nam się marzyło...i tak musimy zawęzić listę gości,pierwotnie było na niej 130 osób.Nie wiem jaka mam podjąć decyzje,poza tym jeśli zdecydujemy o przesunięciu wesela to moja teściowa nie wraca ze Stanów jak planowała w czerwcu tylko przedłuża pobyt o rok i nie zobaczy nowonarodzonego wnuka....nie wiem co mam zrobić,gryziemy sie juz 2gi tydzień nad podjęciem decyzji,mąż m owi,że to zależy ode mnie,od mojego samopoczucia po porodzie fizycznego i psychicznego ale skąd mam wiedziec jak to będzie skoro rodzę po raz pierwszy?Czy dam radę z przygotowaniami do wesela z malutkim dzieckiem?może wy mi cos doradzicie drogie czerwcóweczki????