• 🌿 Kochane/i życzymy Wam spokojnych, dobrych Świąt Wielkanocnych. Takich bez presji, bez „muszę”, bez porównywania się. Niech to będzie czas choć odrobiny odpoczynku. Życzymy Wam ciepła, bliskości i takich małych momentów, w których można na chwilę odetchnąć i pomyśleć: „jest okej”. I trochę więcej łagodności dla siebie, bo naprawdę robicie bardzo dużo ❤️ 🐣 Ściskamy Was świątecznie zespół babyboom.pl
reklama

Smaki, smaczki, kulinaria

seromak? pierwsze słyszę?

Ja tez się dziwię jak Wy to porobicie? macie siłę? Ja moze bym to wszystkoz robiła jakbym małego na tydzien gdzies wysłała :) bo inaczej rbilabym tyle dac w msc. fakt faktem tutaj chodzi o zorganizowanie ale ja jakos nie potrafię nic wczesniej zrobic bo wydaje mi sie ze bedzie stare chociaz wiem ze pewne rzeczy mozna tak robic, moja tesciowa jest w tym idealnym przykladem, robi duzo i ze wszystkim zdąża.Ja

ciasta robię w piątek a pewnie bedzie tak ze zrobię jedno albo gora dwa bo Oli mamę i tatę musi miec oboje.
seromak, znaczy sie ciasto, dolem warstwa maku, potem warstwa sera, moze ma to jakas "profesjonalna' nawzwe ale u nas zawsze to seromak heh
ja mam to dobre, ze tom sie sam bawi... ma oczywiscie momenty ze mama robi przerwe i bawi sie razem z nim, ale generalnie moge cos tworzyc w kuchni bez problemu. maz dopiero jutro ma wolne i cos pomoze, ale tak to generalnie sama sobie radze, i jak to pisala martolinka, wazna jest organizacja, rozpisuje sobie wczesniej plan, co w ktory dzien, zeby zdazyc, a sie nie przemeczyc ;-)
 
reklama
M dopiero od piątku ma wolne , ale dobre i to . W piatek przed Sylwestrem z rana wyjeżdzamy wiec tez nie bedzie go w pracy.

W tym roku zrezygnowałam z makowca. Robiłam już kilka lat , ale w tym sobie odpuściłam:tak:
 
Boże jak ja zazdroszczę ammom ktorych dzieci same się bawią, Oli w pokoiku spędza swoim bardzo mało czasu, jak juz robi kupkę to siedzi tam max 15 minut a tak to wyjmie klocki i bawi się 1 minutę i tak ze wszystkim. Ja dzis od rana ukladam w szafie, oj cięzko idzie. Cos za cos, moje dziecko i tak jest najwspanialsze na swiecie wiec to jego niebawienie jakoś muszę przełknąć ;p

Marta a nie łatwiej by nam było gdybys dała nam swoj rozkład zajęc przy kuchni wtedy wszytskie takie zorganizowane byłybyśmy jak Ty :) albo chociaz mi :) ja mam na wszystko czas a potem czasu brak :)
 
martolinka moj też robi kaczkę na obiad w swieta:) tylko ja nie nawidze z jablkami:no: dlatego robimy nadzienie z miesa mielonego, bulki, watrobki i cos tam jeszcze, to uwielbiam:)

Ja juz rozne kaczki w zyciu widzialam ale jak bylismy w listopadzie w Polsce to babcia męża kupila nam kaczkę, ja jej nie widzialam bo maz ja spakowal jak ja juz pojechalam do rodzicow i jak wrocilaam do domu to niezle sie zdziwilam, takiej duzej to ja w zyciu nie widzialam:szok:jest ogromna :)

Mama ja nie lubie warzywnej salatki, ja robie szybką ale jakze smaczna (jak dla mnie) z pekińskiej i z piersi z kurczaka:tak: chwila roboty:-D
 
Ula dziś dokańczam bigos i sprzątam małego pokój w każdym kącie ;-)na razie póki śpi odpoczywam;-) kto wie moze gdyby mi tak rodzinka popakowała tyle smakołyków to nie robiłąbym nic , ale tak dobrze nie ma;-)
 
z tym sprzątaniem (to nie ten watek ale....) u mnie nie ma sprzątania na swięta, jak mam czas to i okna umyję, w szafkach posprzątam, ogolnie ja ciągle sprzątam i ciągle jest bałagan :szok: niby taka porządnicka jestem ale bałaganiara zarazem. Tym samym sprzątania nie ma swiątecznego bo ciągle jest sprzątane no dzis sie za szafę wzięlam wczoraj za szafki w kuchni ale to zbieg okolicznosci mialam czas po prposru a z wiecznego pospiechu rzucałam wszystko gdzie popadnie.

bigos dokonczony zamrozisz? czy wystawisz na mroz i nic mu się nie stanie?

a tak na marginesie chylę czoła dziewczynkom naszym w ciązy ktore tak ciężko pracują! :)
 
Martolinka - ja dokładnie tak jak ty, mam wszysto pozapisywane na karteczce, co kiedy robię a i mam też karteczkę dla Ł co ma zrobić do świat ale on pewnie w piątek za wszystko się weźmie

Moje też nie bawią się ładnie w pokoju, przeważnie jak już to robią to oznacza albo mega bałagan albo coś kombinują i trzeba patrzyć bo może być niebezpiecznie. Ale w takie świateczne wypieki i przygotowania to włączają się ładnie. Zawsze trochę sałatka grubiej pokrojona, albo pierogi krzywe, ale grunt że pomagają.

My dużo nie robimy, bo sami będziemy, chociaż mój Ł to potrafi tyle zjeść że ja przez tydzień tyle nie zjem, np do pracy bierze 6-7 bułek albo cały chleb:szok:
Na Wigilię będzie karp, śledzie w sosiku z ziemniaczkami, śledzie w oleju, barszczyk z uszkami, pieczarki faszerowane, pierogi, sałatka i ciasta.Na Święta posmarzę kotletów a na rosół do babci. Ciasta miałam robić takie zwykłe jak co roku ale z całą pewnością zmienię na te z tej strony... hmm.... może sernik... Boże aż mi ślinka cieknie jak pomyślę o Wigili, jak ja kocham te święta:-D

A dzisiaj Ł ma robić bigos, ciekawe co mu wyjdzie:-D Ale przejęty jest tym strasznie, dzwonił już kilka razy poinformować mnie co mam jeszcze mu kupić. Tylko ciekawe o której z pracy wróći

Dostałam od koleżanki piersi z kaczki zamrożone, macie jakieś pomysły co z nimi zrobić? jakoś nafaszerować czy poprostu tak upiec? One są w jakiejś przyprawie ale nie wiem jakiej bo wszystko po niemiecku pisze
 
Ostatnia edycja:
reklama
przy Igim nie da się zrobic NIC!!! Bigos robię teraz jak jest D mały marudzi teraz się kąpie...nie wiem kiedy zrobię resztę...już mam dosyć robienia bigosu...zero przyjemności jak jęczybuła się wiesza na nodze
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry