Hej Wszystkim

Jestem zupełnie nowa na forum, ale od kilku dni regularnie śledzę wszystkie tematy związane ze spacerówkami.
Otóż mam problem:
Mój syn ma aktualnie 1 rok i 4 msc., posiadamy wózek baby design espiro atlantic z 2008 roku, jako gondola super, jako spacerówka niezły, ALE ze względu na wagę własną i zwiększającą się masę dziecka, rozpoczęcie spacerowania nie tylko po parkach, lasach itp ale także po sklepach stał się za ciężki dla mnie, niestety tylko dla mnie bo mąż i dziadek są nim zachwyceni

ja go porzuciłam natychmiast po tym jak kupiliśmy baby design espiro magic 3 z 2009 roku (kupiony w maju 2009), świetna malutka trzykołówka, sama ją składam, noszę, przestawiam, podnoszę, mięciutka w podbijaniu cudeńko, mogę zawracać w miejscu nawet w windzie w centrum handlowym, ALE nie nadaje się zupełnie na zimę - ani na deszcz, ani na śnieg, ani na wiatr, ani na kałuże, ani na błoto ma za małe kółka, przednie jedno podwójne potrafi się gdzieś w chodniku przyblokować, budka jest płytka i cienka.
Czy macie takie samo odczucie? Na jesieni znów musiałam wrócić do atlantica, wczesna wiosna też mnie z nim czeka, potem lato da się przejeździć w magic 3, ale zima znów z atlantic'iem - 12 kg wózek + 13 kg dziecka

.
Nie wiem jak mój syn dalej będzie podchodził do sprawy, ale aktualnie świetnie chodzi i biega, ale tylko koło domu, na dłuższy spacer nawet do osiedlowego sklepu trzeba go dźwignąć. Nie wyobrażam sobie, że nagle będziemy chodzić piechotką do parku czy na zakupy, a zimą przecież takie wycieczki się zdarzają i z założenia nie zawsze będę mogła go wpakować na sanki
No i mój problem polega na tym, że ja chciałabym w tej sytuacji kupić wózek np. baby design sprint (duże koła, w miarę zabudowany itp. więc w zimę wykorzystam), atlantica wrzucić głęboko do piwnicy i wystawić przy drugim dziecku, a magic 3 zostałby na jakieś super wyjazdy wakacyjne. A mój mąż twierdzi, że wymyślam, więc błagam, albo mnie poprzyjcie, albo wybijcie mi z głowy kolejny wózek 
Teraz wiem, że gdybyśmy w tamtym roku kupowali spacerówkę wcześniej tj. przy gorszej pogodzie to nie kupiłabym magic...