Mój syn za dwa tygodnie skończy 6 miesięcy. Do 5 miesiąca ze spaniem nie było problemu, miał 2-3 drzemki w dzień po 2,5-3,5 godziny a przed nocnym spaniem ok 3 godziny czuwania. Mam problem bo od jakiś 2-3 tygodni dokladnie od weekendu majowego nie może załapać dłuższej drzemki mimo że w domu jest cicho. Wstaje z kurami a ja razem z nim a wstawal zwykle kolo 7. Teraz zwykle jest to 5.45 a dzis jestesmy na nogach juz od 5. Nie dziwialabym gdyby jego ranne pobudki łączyły sie z dlugimi drzemkami w ciagu dnia ale on w dzien nie pospi... klade go o 21, wczesnie kąpiel, ubieranie i wyciszenie. Myslalam, ze moze wstaje tak wczesnie bo teraz sa najdłuższe dni w roku a dzień śpi mniej bo zwyczajnie jest coraz starszy i nie bedzie już tego dziennego spania potrzebował tyle ile wczesniej ale pewna nie jestem... mialyscie tak ze swoimi maluchami? Jest jakis sposob zeby pospal dluzej, przynajmniej rano?
. ps. Może ząbki, może za gorąco, może chce się przytulić do mamy albo tysiąc innych powodów.