Kurde, nieeee! To moon na bank odpada, ironia (?), jeszcze jak asinka to ile nas tam zostanie? Co za pech :/
jeśli chodzi o zostanie z chorym dzieckiem to ja akurat nie potrafiłabym pojechać daleko i dobrze się bawić, wiedząc, że w domu chorowitek został. Wiec wtedy bym na bank została.
Felkaa - my będziemy we 4, więc jakiś tam facet na horyzoncie zamajaczy od czasu do czasu;-)
Co do obiadów to gdzieś "na mieście" zjemy.