reklama

spotkanie czerwcówek 2012

reklama
Zołza my dojedziemy pewnie jakoś w środku dnia że tak powiem - troche drogi przed nami a tak długich tras jeszcze nie robilismy, ba, wogóle długich tras nie robilismy, max 15 km... moze ten weekend pojedziemy do mojej babi (bo poprzedni weekend nie wypalił) to jest 120km to będzie już jakiś przedsmak podróży a ze zlotu wyjedziemy pewnie jakos rano, po sniadaniu, żeby wrócic do domu o cywilizowanej porze na kapiel :)
 
Zołzik, no właśnie- musisz się z nami spotkać i basta! A co do przyjazdu tam- nie wiem, może M. wydębi urlop i wtedy jakoś o 16 byśmy byli... A w niedzielę- do 16 spokojnie możemy siedzieć jeśli będą kompani:-D
 
ja będę w piątek jakoś ok 16. Najprawdopodobniej będę jechać sama z Marysią więc będą częste przystanki. A co do powrotu... najwygodniej byłoby mi wyjechać w niedzielę ok 19, żeby Marysia zasnęła w aucie na noc. Byłabym w domu ok północy. Ale nie wiem czy będzie mi się chciało siedzieć tak długo samej.... chyba że ktoś też zostanie? Jestem pewna, że pozwolą nam posiedzieć chociażby w restauracji, pawilonie czy po prostu w plenerze jeśli będzie łądnie.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry