reklama

spotkanie czerwcówek 2012

mrmoon, o czystych podłogach czy zabawkach?:-)
:-D:-D:-D
w zasadzie o zabawkach i czymś na podłogę myślałam, ale przecież musi być czysta, a jak nie, to po mopa się skoczy i umyje;-)
Co do niani to zaskoczyłyście mnie a ja nieufna raczej jestem w takich sprawach. Skoro A jedzie ze mną i nie ma z tego wyjazdu frajdy, to może siedzieć z Mają w pokoju. Pewnie lapka weźmiemy, to sobie filmy poogląda. A może tak zrobimy, że im wieczór filmowo-piwkowy zorganizujemy w większym pokoju razem z dziećmi? Przecież dzieci się nie obudzą, a my byśmy miały wieczór dla siebie
 
reklama
No dla mnie taka opcja ok. Ale niania też ok- mrsmoon, bez paranoi - niania na podsłuchu ( elektr. niania), niemalże w pokoju obok i jeszcze stale przez nas monitorowana??? Ja chodziłam pilnować dzieci na telefon praktycznie i powiem Wam, że nianią byłam rewelacyjną ( nieskormnie, ale toż to prawda!) Ja się dostosuję, ale bez sensu żeby każdy siedział ze swoim dzieckiem w pokoju i miał do dupy wieczor
 
no nie wiem....muszę to przemyśleć, ale zupełnie nieprzekonana jestem:no: mój A nie będzie narzekał jak sobie filmy poogląda, on lubi oglądać filmy, a nie ma czasu na codzień
zolzik o której planujecie wyjechać?
 
Mój z kolei chyba na film nie będzie chętny- chyba chętniej by się towarzysko poudzielał... Ale lapka też będę miała, a filmy kto zorganizyje? Mrsmoon, przywieziecie??

Madziolka, Zołza, Forever i Ja- to ciągle niezła ekipa jak na nianię. Jescze Iza jest. Proszę o wypowiedź.
 
my też lapka weźmiemy a filmy jakieś na pewno M. weźmie...

a z resztą dziewczyny czy nie lepiej zorganizować coś na miejscu i sie tam właśnie dogadać, zobaczymy jakie będą warunki, jak do wieczora sie nasi Panowie dogadają itp. mój M. to typ cichacza ale jak znajdzie bratnią duszę (np w kwestii muzyki czy coś podobnego) to hulaj dusza, może gadać do rana.
No ale nie wiem co będzie i ja lubie spontan a nie wszystko planować do każdej minuty...
tak sobie tylko napisałam...
 
A w kwestii szafingu- my jedziemy od rodziców więc raczej nic nie biorę... Chyba, że nieudane prezenty zajączkowe:-p:-D Ale raczej jeśli mi nie przypadną do gustu, to i Wam. Na szczęście Michał powiedział teściowej, ze koniec z plastikiem:tak:
 
Aestima w tej kwestii jak najbardziej
tylko zrozumcie mnie ja też muszę że tak napiszę ciąć koszty bo z kasą krucho a chce sie z wami spotkać więc zbieram każdy grosz
a ze spaniem i z przypilnowaniem małego nie ma problemu u nas
 
my na pew no jakieś filmy znajdziemy, a jak część będzie chciała się towarzysko integrować, to Ci od filmów sobie filmy pooglądają i dzieci przypilnują
 
reklama
Ja wolałabym jednak opcję z nianią... Śniadanie możemy we własnym zakresie, nie ma problemu, nawet spoko, ale na nianię parę groszy wybulę. Fajnie by było spędzić wieczorek razem.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry