reklama

spotkanie marcówek :)))

Pojadę na spotkanie do...


  • Wszystkich głosujących
    14
Wow!! Dziewczyny!!! Pomysl rewelacja!!:-):-):-) My z Ella jak najbardziej sie piszemy! Jestesmy w Polsce caly Lipiec, wiec jesli bysmy zdecydowaly sie na lipiec to bardzo chetnie!!!! Sierpien u nas calkowicie odpada niestety! Moglybysmy ewentualnie przyleciec specjalnie np. we wrzesniu! Obie glosujemy za LIPCEM!!!:tak::tak::tak:
 
reklama
Noooooooooo, widzę, że się dużo dzieje :)
Mnie się pomysł spotkania bardzo podoba:) Optuję za Wrocławiem - wydaje mi się, że dojazd bardzo dobry, miasto piękne, baza noclegowa spora, można coś wybrać.
Choć pomysł z gospodarstwem agroturystycznym na Jurze Krakowsko-Częstochowskiej jest baaaardzo kuszący i tez mi się podoba.

Co do terminu - jak pozostałe belferki mam wakacje, nie wiem jeszcze, kiedy pojedziemy na wczasy, ale generalnie i lipiec i sierpien jest dla mnie ok.
 
My też się piszemy na zlot, miejsce obojętne damy radę dojechać wszędzie.
Termin muszę znać z wyprzedzeniem 2 tygodni. Na weekend zawsze dojadę.

W Spale i Borkach pod Łodzią byłam i potwierdzam idealne miejsce na spotkanie.

Moze zacznijmy od listy chętnych oraz ilości osób deklarowanych na zlot. No i daty, które kategorycznie nie wchodzą w grę. Miejsce możemy dobrać jak termin się wyklaruje i ilość osób. Ja jestem jak najbardziej za zlotem z maluchami.

My w maju jedziemy na zlot samochodowy tym razem Kaszuby - wynajmujemy cały osrodek domkow. Koszt noclegu to 25zl od osoby doroslej za noc. na kilku zlotach tego typu byłam, ale osrodki przewaznie daleko od cywilizacji bo zlotowcy zmotoryzowani.
 
no cóż, ja tam myślę że jednak lepiej najpierw ustalić miejsce, bo pewnie dla niektórych istotne (np. dla mnie:-)- bo ja niezmotoryzowana a męża mi się nie chce zabierać na babskie zloty)...
 
Kasianka miejsce mozna wybrac, ale inne sa wymagania dla 10 osob a inne dla 40 lub wiecej. Wszystko zalezy ile jest zainteresowanych. No i okreslenie czy zmotoryzowany czy nie tez pomoze w okresleniu docelowego miejsca zlotu.

To moze propozycje pytan:

1. Kiedy lub kiedy nie
2. Gdzie (+/-)
3. Ile osób
4. Maks koszt
5. Zmotoryzowany
 
TO JA ZACZYNAM
1. nie pasuje nam w drugiej połowie sierpnia
2. obojętne miejsce - Wrocek, Wawa czy Łódź
3. Tytus z dwoma bodygardami przybocznymi - czyli 2 dorosłe
4. nie znam cen noclegów; zaleźnie czy z wyżywieniem czy bez????? no i warunki jakie??
5. Krzysiek będzie kierowcą; chyba że nie dostanie urlopu, to wtedy przytelepiemy się z Titkiem pks-em lub ciuchcią.
 
No to teraz my:
1. Pasuje Lipiec lub Wrzesien. Nie pasuje absolutnie Sierpien
2. Miejsce w Lipcu obojetnie, we wrzesniu to raczej wroclaw lub krakow, bo tam sa
lepsze polaczenia samolotowe.
3. Co do kosztow to nam pasuje to co bedzie ogolnie ustalone.
4. Zaleznie kiedy bedzie spotkanie to albo tylko ja i Ella albo cala trojka (we wrzesniu)
5. Co do dojazdu to tez zalezne od terminu. W lipcu - PKP lub autko we wrzesniu samolocik.
 
dziewczyny nie chce nikogo urazic ale jak bedzie takie podejscie to niestety przewiduje ze ze spotkanie nic nie bedzie :no:
nie mozemy tak wybrzydzac i grymasic

ogolnie chyba lipiec wszystkim pasuje
a co do dojazdu no tu jest problem - bo czegokoliwieknie wybierzemy mamy niezmotoryzowane beda mialy problem
a wystarczy np sie umowic tak ze jak mamy jada z jednego mniej wiecej miasta czy okolic umowic sie gdzies zlozyc na paliwo i juz a jak nie ma zadnej mozliwosci podrozy autkiem to przeciez mozna jakos po mamusie i jej dziecko wyjechac nieprawda?? (mama dojedzie tam gdzie jest polaczenie i ktos po nia pojedzie)

a fajnie byloby gdzies przenocowac i niekoniecznie trafnym pomyslem sa hostele czy hotele itd w miesie - poza miastem gdzie dotego zaluzmy jest woda mozna caly dzien spedzic na dworze a wieczorem np ognisko zorganizowac czy cuuus :-p
 
1. Lipiec ok, sierpien troche mniej
2. Polska :)
3. 2 osoby dorosłe + Maj
4. brak
5. tak

Kasiulla co do jazdy w kilka rodzin jednym samochodem to raczej niewykonalne.
Przy zalozeniu ze czesc jedzie w 2 doroslych to dziecko dodatkowe owszem się wciśnie ale rodzicow juz raczej nie. A w tak dluga trase (jak sie zapowiada) raczej sama z Majem na pokladzie bym sie nie wybrala. I nie wiem jak to się dzieje, ale nasz przepastny bagażnik bywa mały jak się spakujemy (wózek, lozeczko i inne dodatki)
Co do miejsca tez jestem za czyms poza centrum raczej z miejscem do pobiegania, ale dostosuje sie do reszty.
 
reklama
co do jazdy chodzilo mi tu o taka sytuacje gdy np jedzie mama autkiem z dzieckiem i bierze druga mamusie i dziecko plus ewentualnie tatus jako kierowca - no bo ne wszystkie mamy jada z mezami
np kwietniowki ktore spotykaja sie wlsanie w spale beda po siebie wyjezdzac bo na dobra sprawe inaczej nie da sie potkac bo nie wszyscy sa zmotoryzowani
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry