reklama

spotkanie marcówek :)))

Pojadę na spotkanie do...


  • Wszystkich głosujących
    14
ja nie dzwonilam pytac o cene tylko tak powiedziala mi mama z kwietniowek ktore tam robia spotkanie - placa za pokoj 2 os 100 zl - wiec na mame wychodzi 50 zl ;-)

wiem, jak za pokój 2 osobowy 100 to za jedną osobę 50... ale ja nie przyjadę sama z dwójką dzieci...

w górach za dwie osoby ( z dzieckie do lat 3) płaciłam 40 zł za nocleg (za komplet)

i na wiekszości zlotach takie stawki są, ale widze że babyboomowe mamy mają więcej kasy, więc po prostu mną sie nie przejmujcie, ja tyle nie uzbieram... :(
 
reklama
gory bardzo chetnie na nartach juz bylam i jesienia tez sie wybieram wiec moze wrzesien :tak::-):-p
gory ok ale czy mozna znalesc tak tanie noclegi w wakacje???

a tak powaznie
ja dalam propozycje taka jaka znam z okoli lodzi

Azik ale ja nadal troszke nie rozumiem
piszesz o bagazach pociagach itd wiec jak juz pisalam moze najpier ustalmy wszystkie czy ma to byc miasto czy jakies tereny poza miastem bo kolejny raz napisze ze poza miasto bedzie miala problem chyba kazda mama ktora bedzie sama z dzieckiem i pociagiem
 
Kasiulla na sklanym osiedlu w karpaczu bez wyżywienia za nocleg 2 dorosłych i dziecka do lat 3 płaciłam 40 zł (za wszystkich) - warunki były dla mnie super. Dla mojego dziecka też :)

dlatego jestem zdziwiona że tak wysokie ceny są w centrum... :szok:

a jezeli chodzi o dojazd, to chodzi o to by do miasta można było dojechać pociągiem (najlepiej jednym) i potem to już da radę bombowcem Kasi :) lub innymi autami, lub jak uzbiera sie wiecej mam bez transportu to wynając busa.
 
ja, szczerze powiedziawszy jeśli zdecydowałabym się na udział w spotkaniu, to też, podobnie jak Azik w miejscu, gdzie są rozsądne ceny.


A co do Waszej wymiany zdań, to głupio mi się czyta takie niesympatyczne rzeczy.

I jak zobaczyłam wątek z pomysłem, żeby się spotkać, to piewsze co pomyślałam, to to, że świetny pomysł miała Kasiulla, a potem, że to pewnie będzie kolejny powód do ostrej wymiany zdań. :confused::confused::confused::confused::confused:
 
Kinga- pomyślałam dokładnie to samo.:tak:
Jak na początku pomysł spotkania wywołał we mnie entuzjazm, to teraz jestem pewna, że nie chcę jechać...:no:
Głęboko wierzę, że spotkanie jednak dojdzie do skutku (trzymam mocno kciuki):tak:
 
Przeczytałam sobie cały ten wątek raz jeszcze od początku, bo uważam że pomysł ze spotkaniem, ale:

Dla mnie sprawą oczywistą jest po pierwsze ustalenie terminu, a po drugie miejsca.

Widzę, że przegadujecie się kto ma jakie doświadczenie w organizowaniu imprez grupowych, a tak naprawdę nie ma to żadnego znaczenia. No bo gdzie tu mówić o jakiejkolwiek organizacji kiedy rzecz polega na przyjeździe w dane miejsce w danym terminie.

Niektóre z Was uważają się za doświadczonych pedagogów, a nie bierzecie pod uwagę jednej bardzo ważnej sprawy, a mianowicie rozwoju społecznego naszych dzieci. Nasze maluchy nie będą się bawić razem po to żeby mamusie mogły się nagadać do woli, a więc jak wyobrażacie sobie spotaknie, np. 15 czy 20 mam z dziećmi... Jedna mama będzie biegała za uciekającym dzieckiem, druga uspakajała swoje, które np. płacze, a trzecia z czwartą będą rozmawiać, bo akurat się uda? Przecież to jakaś paranoja... Czy Wy naprawdę bierzecie pod uwagę przyjazd na takie spotkanie z dziećmi?

Kolejny aspekt, który wg mnie jest niepoważny to rozważanie kogo na jakie noclegi stać - przecież to bzdura! Jeżeli wybieramy pomiędzy miastami Łódź a Wrocław (bo tak zrozumiałam) to każdy sobie szuka noclegu odpowiadającego jego kieszeni i jego wymaganiom (bo przecież co dobre dla jednej z nas, dla innej będzie be). To naprawdę żaden kłopot poszukać noclegów w internecie (tym bardziej, że i tak przed kompem siedzimy).

No i wreszcie dojazd na miejsce... Ludzie kochani - jeśli komuś pasuje dojechać gdzieś to dojedzie, jeśli nie pasuje - nie dojedzie... Dla mnie proste jak ABC... Nie mnóżmy problemów na siłę tylko ustalmy termin i miejsce, bo przecież jeśli ktoś będzie chciał przyjechać to przyjedzie, a jeśli nie będzie miał na to ochoty to wynajdzie tysiąc problemów żeby tego nie robić. Poza tym zamieszczanie rozkładów jazdy to już chyba naprawdę pomyłka - podejrzewam, że każdy zainteresowany dałby radę sobie sprawdzić gdzie czym można dojechać.

To tyle mam do powiedzenia jeśli chodzi o ten wątek. Będę pilnie czytać jak się sytuacja rozwinie, ale jak będzie się rozwijała tak, jak do tej pory to na spotaknie się nie zdecyduję, nawet gdyby odbyło się pod moim oknem.
 
wiecie co , chyba rzeczywiście trezba tylko potakiwać,

tylko jakbyśmy wszystkie potakiwały a nie wypoiwadały swoje życzenia i problemy z tym związane - to chyba by nie było szans wyjechać, bo gdzie, do potakiwacza...??

każdy bałby sie dać propozycję, bo będzie zła, itd

ja naprawde nie widze w tym wątku nic złego i niesmacznego, oprócz tego że nie zawsze odczyta się coś tak jak miał zamiar napisać mówca...
przeciez nikt z nas nie
jest na tym forum po to by się i kogoś obrażać, tylko po to by miło spędzić czas, więc przestańmy szukać dziury w naszych wypoiwedziach

np. nie wiem gdzie, w którym poście ja lub Karolka napisałyśmy że któraś lepiej się nadaje do robienia zlotu, i czy któraś wogóle do tego pałała checią... to jest doszukiwanie się czegoś - tylko nie wiem po co??
 
dobra - jak tak dalej pójdzie, to skończy sięna wielkiej awanturze lub ze spotkania nic nie wyjdzie.

ja w każdym bądź razie biorę Krzyśka do opieki na Tytkiem, bo chciałabym z Wami troszkę pogadać.


Azik: bombowiec do dyspozycji :)

do kiedy jest ankieta??????
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry