reklama

spotkanie marcówek :)))

Pojadę na spotkanie do...


  • Wszystkich głosujących
    14
reklama
Ivka - nie zgadzam sie z Tobą co do dzieci -
o 20 dzieci idą spać ( większości) do tego mamy mężów do dzieci (fajnie...)
niektóre spotkania mam z małymi dziećmi były i się udały (tyle co wiemy z ich wypowiedzi) - więc nie jest to chyba aż tak niemożliwie


a jeśli chodzi o pedagogów - to chyba przesadziłaś - nikt z nas nie ma wykształcenia przedszkolnego ani złobkowego (takowego nie ma), większośc z nas jest przedmiotowcem :) a ja pracuję np ze zdemoralizowaną młodzieżą - nie da sie tak globalizować pedagogów - mimo wszystko. a tak w ogóle z tym doświadczeniem, no nie wiem, za 20 lat to może i będe miała, na razie ciągle się uczę... (dosłownie i mniej dosłownie)
 
Ivka - Ty chyba masz inną wizję spotkania niż ja

Tobie chodzi o takie spotkanie że zbieramy sie np na rynku o 18 i idziemy do pubu, - fajne ale np dla mnie i dla Kingi - bo mieszkamy w tym samym mieście

wtedy rzeczywiście nie ma problemu - każdy szuka noclegu gdzie chce i w takicgh cenach jak może i dojeżdza pkp czy autem czy idzie z domku :)


ale ja (przynajmniej ja) - mam troszkę inną wizje (choć ta pierwsz też fajna KINGA !!!)
to znaczy że może mogę posiedziec pod drzewkiem pół dnia, dzieciaki moga poszaleć na trawce i być może w wodzie (echhh), można je położyć spać i posiedziec z piwkiem przy grillu, razo obudzić sie i jeszcze powypoczywać i miło spędzić czas -do tego przydałoby się wybrać jednak jakieś wspólne fajne i dość tanie miejsce.
 
azik nie uważam, żebym przesadziła ze zdaniem odnośnie pedagogów, a sądzę tak z prostego powodu - każdy pedagog powinien znać psychologię rozwojową dziecka, a czy z niej korzysta czy też nie, to już inna historia.

Poza tym bardzo miło, że masz tak sielankową wizję (zwłaszcza odnośnie kilkunastu 15-16m-cznych dzieci bawiących się razem, zwłaszcza w wodzie) spotkania Marcowych Mam i szczerze Ci życzę spełnienia tej wizji.

A już pomysł z wykorzystaniem mężów do pilnowania śpiących dzieci jest, jak dla mnie, mocno przesadzony!

Jednak, jak dla mnie, Twoje wywody stały się za bardzo męczące. Żałuję, że odezwałam się na tym wątku, bo widzę kolejny raz, że cokolwiek bym nie powiedziała to Ty i tak wiesz swoje.
Dla mnie komunikat aż nazbyt jasny - Twoje ZAWSZE musi być na wierzchu.
No więc niech i tak będzie...
 
Bez jaj, ivka!!!

Mam wrażenie, że szukasz zaczepki :wściekła/y:

Mój mąż z miłą chęcią (gdybyśmy się wybrali razem), byłby z Karolą, gdybym ja chciała gdzieś pójść i spędzić wieczór w babskim towarzystwie... Mam ideał w domu....:tak: Wiem też, że nasi mężowie mogliby też się poznac, pogadac i ... wogóle.


A co do Twojego zdania na temat pedagogów, to czuję się urażona i bardzo Cię proszę, nie podważaj MOICH kompetencji! Mnie na matematyce nikt nie uczył psychologii rozwojowej maluchów, uczę się jej sama obserwując Karolinę.

Wiem, użyłaś słowa NIEKTÓRE, ale i tak w podtekście da się wyczytać: pedagog, a g**** wie! :confused:
 
A tak już na chłodno, to

Ja byłabym za tym, żebyśmy poszukały gospodarstwa agroturystycznego, w którym mogłybysmy zamieszkać WSZYSTKIE. Myślę, że są w takich gosp. takie warunki, że można w nich b. miło spędzić dzień. Możnaby przecież pójść na spacer (czego nie widzę w mieście), posiedzieć na trawie (czystej!!!!) i ogólnie posielankować.

Rodzinnie i towarzysko!
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry