Jak bylam w te wakacje u rodzicow. To u nich w bloku na klatce na parterze pelno wozkow stoi. Bo ostatnio wprowadzilo sie tam sporo mlodych malzenstw. Blok jest bez windy. Roznych wozkow i tych dobrych firmowych i tych slabszych. I nawet do niczego nie przypiete. Moja siostra, jak przychodzi do rodzicow, tez swoj tak zostawia. Wlasnie dziwilo mnie to, ze nikt tych wozkow nie kradnie. I ludzie wcale sie nie boja tak zostawiac.

Normalnie załamkę zaliczyłam jak próbowałam lekko unieść taki wózek 4 kołowy z gumowymi oponami.
i już nawet potrfią wybić szybę w aucie żeby ukraść fotelik - tak jak radio - bo też da się "opchnąć" - masakra jakaś.