Witam tak troszkę smutno, bo zawitała do mnie @ :-( jakieś 4 dni przed czasem, ale czułam, że w tym miesiącu miałam wcześniej owulację (zresztą testy owu to potwierdziły, ale jak je zrobiłam to na przytulanki chyba było za późno, a wcześniejsza była za wcześnie :-() po porodzie wydłużyły mi się cykle tak do 32-35 dni, a w tym cyklu brałam wiesiołka i miałam cykl dokładnie 28 dniowy. nie wiem czy to wiesiołek mi tak to wyregulował czy jakieś inne anomalia?
eh no cóż starania są przyjemne, ale w pracy mam tak wstrętną atmosferę, że marzę o L4 a z innego powodu niż ciąża to nie mogę sobie pozwolić :-(no nic! za parę dni urlop prawie 3 tygodnie, więc liczę , ze trochę psychicznie odpocznę, bo moi pacjenci są cholernie uciążliwi i męczący niestety :-(
kasia super, że maluch ma sie dobrze! i oby tak do końca :-)
gosiula i co?
baskaaa ja przed @ mam totalnie sucho ;-) i ogromną ochotę na sex, a w niedzielę dokładnie tak było, więc podejrzewałam, że jednak się nie udało :-(
femme fatale no to ciekawe jak Wam poszło :-)
Jak to mówią najważniejsze to się nie nakręcać i ja niby obsesyjnie nie myślę o ciąży (bo przy robieniu Martyny to była masakra. chłop miał mnie dość, bo ja miałam dokładnie wyliczone kiedy jakie leki, kiedy zastrzyk, kiedy pęcherzyk i w tym wszystkim sex i zero przyjemności

Matko jak ja się namęczyłam wtedy :-( i nie chcę tak teraz), ale jednak gdzieś tam człowiek chciałby , żeby się w miarę szybko udało, a my nie zabezpieczamy się gdzieś od roku, od stycznie ostro działamy i nie udaje się :-(
mary super, że Mia była w nocy spokojniejsza :-) może tamto to było takie chwilowe :-)oby! życzę Ci tego, bo na serio nieprzespane noce i darcie się dziecka nie wiadomo z jakiego powodu może człowieka wykończyć :-(
Zmykam dziewczyny co by już tu nie marudzić, bo kurde no smutno mi jak jasna cholerka :-(