U mnie mdłości się zaczęły przed dopuszczeniem myśli, że może się udało. Swoją drogą zaczęłam cokolwiek podejrzewać, że mogło się udać zaczęło się po właśnie tych nagłych mdłościach (choć najpierw myślałam, że zaraziłam się od męża bo chory był) tak na prawdę to uwierzę w ciążę jak zobaczę dwie grube krechy i wysoką betę+ lekarza mówiącego, że jest serce i bije.