Lamorela - super, że śluz coraz bardziej płodny
mallaika - cichutko gratuluję drugiej kreseczki!
Malusiolka - oj, jeszcze się okaże, że rzeczywiście doczekasz do czerwca
emkacafe - ja opierałam się o taki kalendarzyk w ramach antykoncepcji i wpadłam.
kobietka - co do testów owu, to poszperałam w internecie i sporo dziewczyn pisze, że mimo negatywnego wyniku i tak zaszły w ciążę. Rzetelność testów owulacyjnych jest dość kontrowersyjna.
Leemonca - my też staramy się jeść zdrowo. Dwuczęściowe obiady u nas też by nie przeszły

U nas to nie dieta, a styl życia i widzę, że u Ciebie jest podobnie. Jadamy domowe obiadki, ale gotujemy bardziej z głową. No np nie używamy gotowych mieszanek przypraw (a już w ogóle tych chemicznych zabijaczy smaku, w sensie kostek rosołowych czy ziarenek), a zioła. Jadamy ziarniście - u nas hitem na co dzień jest kasza pęczak. To są przeważnie niuanse, ale w dłuższej perspektywie na wagę złota. A nasze obiady są mega smaczne i różnorodne. Wydaje mi się, że na moją odporność wpłynęło też zainteresowanie naturalnymi produktami probiotycznymi (zainteresowała mnie tym wykładowczyni z anatomii ode mnie z pracy). Wchodziłaś w ten temat?
Mikaa - najbardziej sensowny wynik uzyskasz mierząc w pochwie - po paru dniach się przekonasz do tego ;-) Ja się pierwsze dni ukrywałam. A jak się P. zdziwił, gdy mu powiedziałam gdzie mierzę temperaturę

Pamiętaj, by mierzyć zawsze o tej samej godzinie i nie później niż o 8 (a mówią i że nie później niż o 7) i koniecznie przed wstaniem z łóżka. Sprawdziłam, że wstanie do łazienki i powrót do łóżka (po kota) zmienia temperaturę (mi skoczyła o 0,2 'C).
Mar-chew - Babo, ale Ty masz super temperaturę. Co Ty @ przyciągasz? A kysz jej! Nie przyjdzie!
Arcala - kciuki, by @ nie przyszła.
Andzia15 - kciuki na nowy cykl!!
Susel - masz totalną rację, że przy przeziębieniu się nie chce. Piję siemię lniane i mam wrażenie, że wpływa ono także na smarki (że się tak dosadnie wyrażę! haha)
A propos bolącego jajnika - moja siostra cioteczna wylądowała na izbie w szpitalu z podejrzeniem ataku wyrostka robaczkowego, a okazało się (po paru godzinach badań), że właśnie ma przepiękną owulację
Siemię lniane na mnie działa super. Wczoraj miałam tak piękny śluz jak dawno nie miałam nawet podczas szczytu śluzu. Zapomniałam, że tak śluz może wyglądać. W moim przypadku był to strzał w dziesiątkę :-)
U mnie w domu nerwowo. Mogę mówić do P. i mówić, a ten w ogóle mnie nie słucha

Strasznie mi to podnosi ciśnienie. Gdybym się źle nie czuła, to bym chyba megakłótnię stworzyła!