mamaTomeczka ja to bym nie umiała spać z synkiem. Na szczęście on śpi w swoim pokoju, w swoim łóżeczku, więc mamy spokój.
Malusiolka mój M też czasem pochrapuje, ale wystarczy szturchnąć i spokój. Najgorzej mam z psem, on to piłuje całą noc i muszę szybko zasnąć zanim się rozkręci. A jak go ruszysz czy mu mówisz cicho to takie warczenie, że "jak to mu się przeszkadza jak on śpi"
fox ja tez juz po owu, poczekamy, zobaczymy