reklama

Sierpniowe mamy 2026

Dziewczyny ja chyba oszaleję, wczoraj wieczorem pierwszy raz od dawna czułam się w miarę dobrze. Zamiast się cieszyć to zaczęłam panikować, że to zły znak i już miałam czarne myśli, a pójście do toalety to był mega stres (przy moim poronieniu kilka lat temu było tak, ze minęły mi objawy i niedługo potem zaczęło się plamienie). Na dodatek wyswietlil mi się jakis post na fb o porpnieniu, weszłam w komentarze i naczytałam się historii różnych dziewczyny o ich poronieniach w 10tc (wczoraj skończyłam 10 tydzień). W końcu poszłam spać ok 20.30, żeby się już nie nakręcać, ale śniło mi się, że krwawiłam 🫣 Dzisiaj za to objawy wróciły, czuję się okropnie od rana, ale dalej jestem jakaś zestresowana 🫣 mam nadzieję, że powrót objawów to dobry znak🥹🫣
Te objawy falują. Mnie w jeden dzień przestały boleć piersi i czułam dokładnie to samo co Ty.
Jak to powiedział mój lekarz dziś, jeszcze trochę będą kopniaki i nie będziemy się tak stresować niewidomą :)

Używałyście, albo planujecie używać detektorów tętna płodu? Ja w pierwszej ciąży miałam i trochę mi to uspokajało głowę jak miałam 2 tygodniową izolację przez covid.
 
reklama
Te objawy falują. Mnie w jeden dzień przestały boleć piersi i czułam dokładnie to samo co Ty.
Jak to powiedział mój lekarz dziś, jeszcze trochę będą kopniaki i nie będziemy się tak stresować niewidomą :)

Używałyście, albo planujecie używać detektorów tętna płodu? Ja w pierwszej ciąży miałam i trochę mi to uspokajało głowę jak miałam 2 tygodniową izolację przez covid.
Niby tak 🙂 chociaż na późniejszych etapach będą znowu inne strachy, w poprzednich ciążach przestawałam się zamartwiać dopiero po porodzie 🫣 ja nie używałam nigdy detektora.
 
Dziewczyny ja chyba oszaleję, wczoraj wieczorem pierwszy raz od dawna czułam się w miarę dobrze. Zamiast się cieszyć to zaczęłam panikować, że to zły znak i już miałam czarne myśli, a pójście do toalety to był mega stres (przy moim poronieniu kilka lat temu było tak, ze minęły mi objawy i niedługo potem zaczęło się plamienie). Na dodatek wyswietlil mi się jakis post na fb o porpnieniu, weszłam w komentarze i naczytałam się historii różnych dziewczyny o ich poronieniach w 10tc (wczoraj skończyłam 10 tydzień). W końcu poszłam spać ok 20.30, żeby się już nie nakręcać, ale śniło mi się, że krwawiłam 🫣 Dzisiaj za to objawy wróciły, czuję się okropnie od rana, ale dalej jestem jakaś zestresowana 🫣 mam nadzieję, że powrót objawów to dobry znak🥹🫣
Ja się stresuje bardzo, bo jeszcze nie miałam wizyty, a z objawów mam tylko okropnie bolesne piersi. Ale staram się nie myśleć o tym że coś mogłoby być nie tak. Jeśli chodzi o Instagram można wyłączyć niektóre treści (ustawienia, preferencje dotyczące materiałów) i tam można wpisać słowa które są powiązane z treściami których nie chcemy oglądać 😊
 
Te objawy falują. Mnie w jeden dzień przestały boleć piersi i czułam dokładnie to samo co Ty.
Jak to powiedział mój lekarz dziś, jeszcze trochę będą kopniaki i nie będziemy się tak stresować niewidomą :)

Używałyście, albo planujecie używać detektorów tętna płodu? Ja w pierwszej ciąży miałam i trochę mi to uspokajało głowę jak miałam 2 tygodniową izolację przez covid.
Raczej nie planuje 🤔
 
reklama
Używałyście, albo planujecie używać detektorów tętna płodu? Ja w pierwszej ciąży miałam i trochę mi to uspokajało głowę jak miałam 2 tygodniową izolację przez covid.
Nie, ja myślę, że mogłabym się przy tym mocno fiksować i przy nawet lekkim niepokoju sprawdzać, a uważam, że nie byłoby to wcale zdrowe dla mojej głowy. Wychodzę jednak z założenia, że wolę się zapisać na dodatkową wizytę do specjalisty, jeśli będę potrzebowała uspokoić głowę.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry