reklama

Staraczki 2014 :)

reklama
Witajcie! Kurcze, już nie pamiętam co która z Was pisała :sorry:

Motylek
- nóżki końsko- szpotawe, to naprawdę nie jest straszna tragedia, jeśli od razu po urodzeniu zacznie się odpowiednie postępowanie. Dysfunkcja ta polega na tym, że kostka przyśrodkowa stawu skokowego nie jest odpowiednio wykształcona i cała stopa się rotuje do środka, do tego końskość polega na tym, że przykurcza się ścięgno Achillesa co powoduje, że poudzie skraca się tak, że dziecko chodzi na przedniej części stopy, nie dosięgając piętą do podłoża (wygląda to tak jakby dziecko chodziło na niewidzialnym wysokim obcasie). Ja nawet teraz ćwiczę z takim dzieckiem, które ma właśnie stópki końsko- szpotawe i doskonale sobie radzi W SAMODZIENYM CHODZENIU. Tak jak wcześniej pisałam, wazna jest przede wszystkim komunikacja miedzy ortopeda a rehabilitacja. Tak jak dziewczyny pisały ścięgno można "przeciąć", dzięki czemu pięta się wyciąga i cała stopa swobodnie opiera się o podłoże. Dziecko także chodzi w odpowiednim obuwiu plus z reguły na noc zakłada się dziecku specjalne łuski gipsowe, dzięki czemu stopy podczas snu rozciagaja się automatycznie i w tej pozycji pozostają. Nastepnie takie dziecko podlega rehabilitacji i tak jak ja ćwicze z tym Kacprem, to przede wszystkim skupiam się na rozciągnieciu sciegna Achillesa i potem na rozciagnietej nozce robimy ćwiczenia wzmacniające, które utrwalają rozciagniecie i wzmacniają cale kończyny dolne, aby jak najlepiej udoskonalać chodzenie u tego małego człowieka. Motylek opowiedz o tym Kolezance. To naprawdę nie jest koniec swiata, bo jej dzieciatko na pewno będzie chodzic! Niech się nie zamartwia na zapas. Kurcze, szkoda,ze nie mam zdjęć nozek tego chłopca, bo cwicze z nim regularnie od ponad roku i na początku gdy zaczal przychodzić ciagle się przewracal i mocno chodzil na palcach, w dodatku przejescie dla niego 100 metrów było wyzwaniem, bo dluzeszgo dystansu nie dawal rady pokonać. Dzisiaj idzie podobnie jak zdrowy człowiek- opiera swobodnie cala stope i nie przewraca się, do tego może chodzić bez końca i NIE MĘCZY SIĘ. Powiedz Koleżance, że GŁOWA DO GÓRY! Na pewno wielu specjalistow będzie chciało jej pomoc! A wszyscy razem spowodują to, aby dzidziuś radzil sobie jak najlepiej będzie mógł! Noo to się rozpisałam, ale to w końcu moja "branża", hihi. Motylkowa trzymam kciuki za bete! Będzie dobrze!


Karolinka- uważam jak Dziewczyny, na spokojnie obejrzyj się za jakąś pracą, ustabilizujcie się trochę i wtedy płodźcie kolejnego maluszka :laugh2:

Asiu- jak tam objawy? Będzie mały góral w brzuchu coś czuje :laugh2:

Ewelinka- jak owu to bierz dzisiaj Adasia za fraki i do wyrka! :laugh2:

Kasikz- ojej, co Twoja córcia przyniosła z tego przedszkola, maaatko! :-(
 
Ostatnia edycja:
hej dziewczynki :-D

my niedawno wróciliśmy, ale wszystko udało się załatwić. Najbardziej mnie cieszy to, że w gazowni nam powiedzieli, że tą rurę z gazem co przez nią się nie możemy budować usuną najpóźniej na początku przyszłego roku na swój koszt :-)

nyncia witaj ;-) zrób test albo idź na betę :tak:

Ania_Beata przykro mi :-(
 
Malus Kochana dziekuje ze pytasz:tak:
u mnie w porzadku martwilo mnie ze przestalam krwawic a na drugi dzien znow zaczelo i to juz nie tak normalnie wiec poszlam do lekarki zeby to sprawdzic stwierdzila ze wszystko pieknie sie goi i ze najprawdopodobniej zaczyna mi sie pierwsza miesiaczka po zabiegu...ale sama nie wiem co o tym myslec bo jakos stracilam zaufanie 100% do lekarzy tym bardziej ze w klinice mowili ze okres powinien pojawic sie do 4 tygodni a nie po tygodniu...fakt wyglada to tak jak @ i brzuch mnie bolal ale sama nie wiem co o tym myslec...za dwa tygodnie mam wizyte zobaczymy co powie...
 
Anulka :* Kochana, jak tam idzie Tobie pisanie pracy magisterskiej?

Dzisiaj ze starszą córeczką zrobiłam takie ciasteczka :D - XA1w9hJ.jpg Nudziło nam się :P


Aschlee, ja rozumiem, że straciłaś zaufanie do lekarzy, ale u każdej kobiety organizm jest inny i jest możliwe, że to @ u Ciebie się zaczyna. To tylko przypuszczenie lekarzy, że po 4 tygodniach powinna się pojawić pierwsza @. Z drugiej strony powinnaś się cieszyć, bo szybciej będziecie mogli zacząć się starać :*

Motylku, masz tu trochę na temat tej choroby - Stopy KOŃSKO-SZPOTAWE to wada wrodzona stóp dziecka - Niemowlę - MjakMama24.pl Jeżeli szybko zacznie leczenie, to dzieciaczek może z tego wyjść. Powodzenia życzę :*
 

Załączniki

  • XA1w9hJ.jpg
    XA1w9hJ.jpg
    18,4 KB · Wyświetleń: 54
Ostatnia edycja:
Malus kochana jestes.Poprawilas mi tym humor...po tym wszystkim siedzialam i troche myslalam wogole po wydarzeniach z ostatniego czasu stwierdzilam ze pora na duuuuze zmiany w moim zyciu...mysle ze to wyjdzie na pozytywne...jak na razie tak jest...i oby juz tak zostalo.Na razie nie mysle o kolejnych staraniach choc serce mi podpowiada ze chce drugiego Dzidziusia jak najszybciej i widze ze Mezowi tez bardzo zalezy...mam nadzieje ze wszystkie moje obawy mina z czasem.Jak na razie pozbieralam sie z teo najgorszego dola...nie mam juz tak ze siedze i bez celu gapie sie w sciane i ciagle zastanawiam co zrobilam nie tak...stwierdzilam ze to do niczego dobreo nie doprowadzi...
 
reklama
Maluś- ale za co Ty mnie przepraszasz? Przecież na końcu zdania był uśmieszek i to było pół żartem. Pisze, pisze, powoli, ale pisze. Już napisałam prace do momentu 1 podrozdzialu 3 rozdziału. ;-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry