Hej :-)
Missiiss kochana dobre z tym odcinaniem jajeczek przez m
Jugoslawa kciuki kochana za boboseksik
Anula kochana to dobrze, ze dajecie tam czadu z mezem, a odnośnie tego, ze Ci się nie chce, coz my jak faceci mamy zakodowane, ze jak trzeba to nam się automatycznie odechciewa, przynajmniej niektóre tak maja i wtedy nie czerpiemy z tego takiej satysfakcji niestety, ale to tez dlatego, ze jak ktos dłużej się stara to automatycznie przestaje go to cieszyc...
Lux to rzeczywiście nieciekawie z ta wilgocia, ja nie cierpie zimna, ale o tym, zem zmarzluch mówiłam już pare razy, ja nie umiem funkcjonowac w miejscu, które jest slabo grzane, mój M znowu to zawsze cieply i zawsze mu cieplo i sluzy mi za grzejnik hehe. Teraz w pracy to temp na maxa nastawilam i siedze jeszcze przy kaloryferze, wiec jestem w siódmym niebie:-)
Aschlee oj kochana uparta jestes z tym wyjsciem ze szpitala, ale poniekąd rozumiem, bo tez taka jestem.. dbaj o siebie kochana i przede wszystkim odpoczywaj i w ogole się nie przemeczaj
Jolasia zdrowka kochana i mam nadzieje, ze u Ciebie wszystko idzie w dobrym kierunku. No i uwielbiam ruskie pierożki z cebulka np
Missiiss kochana jeszcze się nasprzatasz, wiem, ze to nie jest fajne kiedy wszyscy wokół musza pomogac i kiedy trzeba o ta pomoc prosić, ale czasem trzeba kochana, odpoczywaj ile się da. Zdrowka kochana
Jugoslawa ja tez uwielbiam kawe hehe, pije i czarna, ale najbardziej uwielbiam z mlekiem bez cukru, mam ekspres to robie czasem latte, capuccino itd. no i uwielbiam kawiarnie i zapach kawy, a najbardziej white mocca ze sturbucks. Mam jeden problem hehe, rano mnie kawa w miare rozbudzi, ale dopiero druga z kolei, a wieczorem mogę wypic i zaraz usnąć;-)
Moniusia będę zaciskac kciuki za jutrzejsza wizyte, będzie dobrze kochana
Lux no te teściowe to niestety zlo wcielone i bez egzorcysty nie podchodz, ale bez nich jaki swiat bylby nudny hehe, kto by nam taka rozrywke zapodawal
Blair no kochana moja ogromne gratulacje, kciuki teraz odpalam ogromne, aby było dobrze:-)
Smerfik witaj ponownie
Julia to dobrze, z ejestes zadowolona z wizyty kochana, oby teraz cos ruszyly szybciutko i dwie kreseczki się pojawily;-)
Grochson gratuluje coreczki
No i jestem w koncu. Co chce poczytac i nadrobic to mnie z nog zwala. W piątek byliśmy z M na miesci, pogoda była paskudna, bo padalo, zmokliśmy tylko. Wczoraj znowu śnieg padal, wyszlo slonce po raz pierwszy od jakiegos czasu, wiec w szoku bylam normalnie. Dzisiaj śnieg lezy, sloneczko swiecilo. Ale ja naleze do ludzi, którzy zimy nie lubia, jestem cieplolubna, zmarzluch, wiec mnie ten śnieg nie grzeje i che by sobie już poszedł hehe. Wczoraj posprzątałam w domu, dzisiaj pranie, prasowanie, zrobiłam barszczyk czerwony, krokiety z miesno warzywnym farszem, a ze zostalo mi afrszu i miałam w zamrażarce jeszcze ciasto francuskie to zrobiłam paszteciki polowe z miesno warzywnym farszem,Am polowe z moim ulubionym szpinakowym farszem z serem feta. Upiekłam ciasteczka kokosanki i wypiękniłam się na jutro. Zaraz spac;-)