Oni tu maja swoje zasady i jedyne co slysze to prosze sie nie denerwowac....tylko wiecie po tym co przeszlam do lekarzy mam lekko mieszane uczucia.Gdyby nie ten lekarz ktory teraz sie trafil nie wiem czy bylabym na tym samym etapie bo tamci wvzesniej zamiast dac leki jedynie gadali prosze probowac dalej kiedys sie uda...
Staram sie jednak wierzyc ze teraz juz musi byc dobrze.Marze zeby dotrzymam do polowy stycznia chociaz.Ale wiem tez ze to nie tylko odemnie zalezy.
Na bole brzucha biore magnez i jak bardzo boli paracetamol bo tak kazali.A przyczyny nue znalezli: moze od rozciagania,moze od ruchow Malej....wszystko moze.
Teraz kolejne ktg i badanie z USG 15.12 potem 21.12 a potem nie wyznaczyli bo nie wiadomo co dalej